Jechała do Berlina. Przykre, co spotkało Polkę. "Tak, dobrze czytacie"

"Dziennik Łódzki" opisał sprawę pani Gabrieli. Internautka pojechała pociągiem PKP do Berlina. Skład pojawił się w stolicy Niemiec rano. W pociągu nie było wagonów sypialnych. Okazuje się, że winna temu jest strona niemiecka.

Uciążliwi pasażerowie w pociąguUciążliwi pasażerowie w pociągu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Facebook | Spotted Rzeszów
Rafał Strzelec

Pani Gabriela, jak sama opisała w sieci, wybrała się na wycieczkę pociągiem do Berlina z Łodzi. Fakt, że będzie bezpośrednie połączenie kolejowe dla obu miast, wyjątkowo ją ucieszył. 

"Uwielbiam podróżować w ten sposób: wsiadasz do wagonu, kładziesz się spać, rytmiczny ruch pociągu kołysze cię do snu, a rano budzisz się kilkaset kilometrów dalej, świeża i wypoczęta. Wyobraźnia podsuwała mi wizje, że oto wyskakuję sobie na weekend do Berlina, odwiedzam muzea, przechadzam się po Tiergarten, piję kawę na Kudamm, a wieczorem wracam kolejnym nocnym do domu, nie tracąc czasu i kasy na nocleg w hotelu - przytacza słowa kobiety "Dziennik Łódzki".

Niestety, podróżniczka z Polski gorzko się rozczarowała.

"Otóż PKP Intercity jakoś nie pomyślał, żeby do pociągu dołączyć choćby jeden wagon sypialny! Tak, dobrze czytacie: skład, który jedzie przez całą Polskę - w tym Lublin, Warszawę, Łódź i Poznań, docierając do stolicy Niemiec o 6.14 rano, nie ma ANI JEDNEGO WAGONU Z MIEJSCAMI DO LEŻENIA - ani sypialnego, ani kuszetki" - dodała oburzona kobieta w swoim wpisie.

"Dziennik Łódzki" tłumaczy, że chodzi o wagony z Chełma przez Łódź Widzew dołączanych w Poznaniu do pociągu IC Ursa do Berlina. Pasażerowie narzekają, że nie mogą spać podczas podróży. Skargi wpłynęły nawet na wysoki szczebel - do Ministerstwa Infrastruktury. Sam wiceminister Piotr Malepszak broni PKP, wskazując, że to nie spółka ponosi winę w tej sprawie.

Spółka analizowała taką możliwość, jednak z uwagi na brak zgody strony niemieckiej, rozwiązanie to nie zostało wdrożone. W konsekwencji wagony sypialne i kuszetki kursują na odcinkach krajowych tych połączeń - stwierdził wiceminister Malepszak.

Ze względu na brak taboru w pociągach nie ma też wagonów klasy 1. - Nie ma możliwości włączenia wagonów 1 klasy do każdej z czterech grup wagonów obsługujących pociągi Ursa i Uznam - przyznaje wprost wiceminister. Dodał, że PKP Intercity nie planuje zakupu większej liczby wagonów sypialnych lub z miejscami do leżenia. "DŁ" zwraca uwagę, że takie udogodnienia mają pociągi IC "Podhalanin" oraz "Karkonosze", przejeżdżające przez Łódź.

Wybrane dla Ciebie
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"