Jedna oaza, dwie wizje. Zaskakujące odkrycie w egipskich petroglifach

W prehistorycznych petroglifach z Oazy Dachla artyści nie tylko rejestrowali otaczający ich świat, ale też świadomie go interpretowali, stosując dwa odmienne języki przedstawień: monumentalne, wyolbrzymione postacie współistniejące w harmonii ze zwierzętami oraz dynamiczne sceny polowań.

Tak opowiadano o ludziach i zwierzętach w Oazie DachlaTak opowiadano o ludziach i zwierzętach w Oazie Dachla
Źródło zdjęć: © getty images | Reinhard Dirscherl, Zack/Cora Frank | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Badacze przeanalizowali setki petroglifów z Oazy Dachla i sąsiedniego regionu Chufu.
  • Jedne ludzkie postacie pojawiają się obok zwierząt w spokojnych układach, inne w scenach pościgu i polowań.
  • Szczególną rolę w tych przedstawieniach odgrywają żyrafy, choć ich kości prawie nie występują na stanowiskach osadniczych.

Oaza Dachla leży na egipskiej Pustyni Zachodniej, ok. 350 km od Doliny Nilu. To jedno z największych takich miejsc w regionie i zarazem obszar, na którym zachowały się tysiące prehistorycznych rytów naskalnych. Według PAP polscy naukowcy badają te zabytki od ponad 40 lat, a od 2016 r. pracami zespołu kieruje dr Paweł Polkowski z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu i Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

W najnowszej analizie, która czeka jeszcze na publikację, dr Polkowski i Nourhan Moustafa Ahmed z Free University of Berlin porównali przedstawienia z Dachli z materiałem z regionu Chufu. Badacze wzięli pod lupę ponad 400 wizerunków ludzi i kilkaset wyobrażeń zwierząt datowanych na ok. 6-5 tys. lat p.n.e. Interesowało ich nie tylko to, jak wyglądają postacie, ale też z kim i w jakim układzie pojawiają się na skałach.

Cała prawda o Starym Testamencie. "Postać Mojżesza jest wymyślona"

Szczególnie ważne okazały się tzw. wyolbrzymione antropomorfy, czyli postacie z nienaturalnie rozbudowaną dolną częścią ciała. W samej Dachli znanych jest ich ponad 200, rozpoznanych na co najmniej 50 stanowiskach, a w Chufu ponad 190 na 37 stanowiskach. Ich znaczenie nadal pozostaje niejasne, ale analiza otoczenia tych figur pokazała, że niemal nie występują one w scenach łowów.

Charakterystyczne wyolbrzymione antropomorfy w zasadzie nigdy nie uczestniczą w scenach polowania. Nie trzymają łuków ani włóczni, nie prowadzą psów myśliwskich i nie atakują zwierząt. Przeciwnie, najczęściej stoją obok żyraf, oryksów, gazeli czy strusi, tworząc spokojne, harmonijne kompozycje - opisał PAP dr Paweł Polkowski.

Drugi typ ludzkich postaci wygląda znacznie prościej i bardziej schematycznie. To właśnie te sylwetki pojawiają się przy scenach pościgu, chwytania zwierząt i zakładania pułapek. Archeolodzy rozpoznali też ludzi uzbrojonych w łuki oraz prowadzących żyrafy na linach założonych na szyję. W takich kompozycjach relacja człowieka ze zwierzęciem nie jest partnerska, lecz opiera się na kontroli i przemocy.

Żyrafy powracają najczęściej

Szczególne miejsce w tej sztuce zajmują żyrafy, które w Dachli przedstawiono ponad 300 razy. Co istotne, pojawiają się one zarówno w spokojnych zestawieniach z wyolbrzymionymi postaciami, jak i w scenach polowań. Badacze zwracają jednak uwagę na ważny paradoks: na stanowiskach osadniczych z tego okresu niemal nie ma kości tych zwierząt. To może sugerować, że żyrafy miały również znaczenie symboliczne albo występowały w opowieściach i wierzeniach dawnych mieszkańców oazy.

To porównanie prowadzi do wniosku, że w prehistorycznej sztuce naskalnej funkcjonowały dwa odmienne sposoby przedstawiania świata zwierząt i ludzi. Jeden akcentował współistnienie ludzi i dzikiej przyrody, drugi być może ukazywał polowanie jako praktyczne działanie związane z przetrwaniem, choć nie można wykluczyć, że sceny te artykułowały rzeczywistość mityczną lub były metaforyczne - wskazał archeolog.
Wybrane dla Ciebie