Jej mąż zamordował 6-letniego synka. Wdowa po Borysie ma kłopoty

Grzegorz Borys zamordował swojego 6-letniego synka Olusia. Mężczyzna długo ukrywał się przed policją, aż w końcu znaleziono jego ciało. Jak podaje "Fakt" żona Borysa ma obecnie kłopoty.

Nowe informacje w sprawie Grzegorza Borysa. Kłopoty jego żonyNowe informacje w sprawie Grzegorza Borysa. Kłopoty jego żony
Źródło zdjęć: © Facebook, Policja | Facebook, Policja Pomorska
Rafał Strzelec

Sprawa Grzegorza Borysa wstrząsnęła całą Polską. Przypomnijmy - mężczyzna miał zamordować w Gdyni swojego 6-letniego synka 20 października ubiegłego roku. Olek zginął od ciosów nożem. Jego ciało znalazła w mieszkaniu mama.

Grzegorz Borys uciekł z miejsca zbrodni. Policjanci prowadzili szeroko zakrojone poszukiwania wraz ze strażnikami, Strażą Leśną i Żandarmerią Wojskową.

Warto zwrócić uwagę, że Borys był związany z wojskiem od 2016 roku. Jako marynarz pracował w Komendzie Portu Wojennego Marynarki Wojennej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przyszła po 70 tys. w gotówce od seniora. Oszustka nagrana

Po 18 dniach w zbiorniku Lepusz na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego znaleziono ciało Grzegorza Borysa. Jego zwłoki ujawnili saperzy z 43 Batalionu Saperów w Rozewiu. Sprawę zabójstwa jak i śmierci Grzegorza Borysa zajmowała się Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Jak poinformowano, 44-letni Borys zmarł z powodu utonięcia.

Kłopoty żony Grzegorza Borysa

"Fakt" informuje o kłopotach żony Grzegorza Borysa. Jak podaje tabloid, dostała ona ultimatum, aby opuścić mieszkanie. Lokal należy bowiem do Agencji Mienia Wojskowego.

Oddział Regionalny AMW w Gdyni pozostaje w stałym kontakcie z psychologiem Komendy Portu Wojennego, opiekującym się rodziną zmarłego żołnierza Grzegorza Borysa. Wdowa po zmarłym żołnierzu nie wnioskowała do AMW o przyznanie jej innego lokalu mieszkalnego - przekazała "Faktowi" Małgorzata Weber, rzeczniczka prasowa Agencji Mienia Wojskowego.

Powodem konieczności opuszczenia 70-metrowego lokalu przy ul. Górniczej w Gdyni jest fakt, iż Grzegorz Borys nie żyje.

W związku ze śmiercią żołnierza Grzegorza Borysa, według przepisów prawa, członkowie jego rodziny - wdowa oraz dziecko, utracili legitymację do zajmowania kwatery i zobowiązani są do jej opróżnienia oraz przekazania jej do dyspozycji Agencji w stanie wolnym od osób i rzeczy - dodała Weber.

Przewidziany czas na wyprowadzkę zgodnie z prawem to 30 dni. Jednak ze względu na tragiczne okoliczności i prowadzone śledztwo przedłużono ten okres aż do końca grudnia 2023 roku.

Mimo tego kobieta nie opuściła mieszkania we wskazanym terminie. Dyrektor wysłał 5 stycznia wdowie po Grzegorzu Borysie wezwanie do opuszczenia lokalu. Jak podaje "Fakt", w ostatnim czasie pod budynkiem przy ul. Górniczej stanął duży pojazd dostawczy, a kobieta powoli zabiera rzeczy z mieszkania.

Wdowa po Borysie mogła ubiegać się o mieszkanie z zasobów AMW, ale nie złożyła wniosku w tej sprawie.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Co tam się działo. Wparowali na studniówkę. Aż podniosła ręce
Co tam się działo. Wparowali na studniówkę. Aż podniosła ręce
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"
Ale akcja na studniówce. Tak wyskoczyli. Nagrywał nawet prezydent miasta
Ale akcja na studniówce. Tak wyskoczyli. Nagrywał nawet prezydent miasta
Pingwiny na Grenlandii. Wpis ośmieszył Trumpa. Użyto mocnego epitetu
Pingwiny na Grenlandii. Wpis ośmieszył Trumpa. Użyto mocnego epitetu