Na głównym deptaku Zakopanego pojawił się młody jeleń. Obecność zwierzęcia natychmiast przyciągnęła uwagę spacerowiczów, a zainteresowanie przerodziło się w ścisk, który utrudniał mu ucieczkę.
Leszek Golonka, szef zakopiańskiej Straży Miejskiej, przekazał, że część osób potraktowała jelenia jak atrakcję turystyczną. Według jego relacji turyści próbowali go głaskać i dokarmiać, a jednocześnie blokowali mu drogę, przez co zwierzę pozostawało przestraszone i oszołomione.
Interwencja Straży Miejskiej na Krupówkach
Sytuację w porę zauważył dyżurny miejskiego monitoringu. Po zgłoszeniu na miejsce skierowano patrole, które skoncentrowały się na udrożnieniu przejścia, aby jeleń mógł odejść bez dodatkowego stresu.
Uliczne kapele w Zakopanem. Straż miejska walczy z grajkami
Strażnicy częściowo zablokowali Krupówki radiowozami i utworzyli kordon, który odprowadził zwierzę z deptaka. Trasa prowadziła przez ul. gen. Galicy, następnie przez plac Niepodległości, aż w spokojniejsze miejsce na bocznej drodze.
Apel do turystów: nie głaskać i nie dokarmiać dzikich zwierząt
Komendant zakopiańskich strażników miejskich zaapelował do turystów, a szczególnie do rodziców i opiekunów dzieci, by nie traktowali dzikich zwierząt jak maskotek. Zwrócił uwagę, że niebezpieczne mogą być zarówno próby głaskania i dokarmiania, jak i pomysły robienia zdjęć w bezpośrednim kontakcie.
Szczytem bezmyślności są próby posadzenia dzieci na grzbietach zwierząt w celu zrobienia zdjęć. To może skutkować bardzo niebezpiecznym wypadkiem - zaznaczył Leszek Golonka, cyt. przez "Tygodnik Podhalański".