"Jest ojciec przeciwny?". Ksiądz zobaczył serduszka WOŚP. Zareagował
Chodzący po kolędzie o. Grzegorz Kramer zauważył u jednej z parafianek serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kobieta ze strachem spytała, czy jezuita jest przeciwny ogólnopolskiej akcji. Duchowny uspokoił parafiankę i jeszcze przed modlitwą zaczął rozmawiać z kobietą o WOŚP. Ta podkreśliła, że "serduszka to jej trofea".
26 stycznia Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy "zagra" po raz 34. Od lat jest to jedna z największych akcji charytatywnych w Polsce. Chociaż większość społeczeństwa wspiera zbiórkę organizowaną przez Jerzego Owsiaka, to nie brakuje sceptyków. Utarło się, że wśród nich najwięcej jest przedstawicieli Kościoła katolickiego.
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
Być może z tego wynikała postawa parafianki o. Grzegorza Kramera. Gdy jezuita wszedł do mieszkania 80-letniej kobiety, zauważył "wośpowe" serduszka przyklejone na jednym z luster. Kobieta miała być wystraszona, że kapłan jest przeciwny akcji. – Jest ojciec przeciwny? – zapytała nerwowo parafianka. Reakcja duchownego ją zaskoczyła.
Uśmiechnąłem się i nic nie mówiąc rozpiąłem moją sutannę. Starsza pani się zaśmiała. Później się pomodlimy i zaczęliśmy rozmawiać. Też o WOŚP. Pani powiedziała: te serduszka to moje trofea z ostatnich lat. Zawsze wspieram i nie rozumiem ludzi, którzy są przeciw. Szczególnie starszych, którzy przecież tyle chorują – napisał na Facebooku o. Kramer, opisując rozwój sytuacji.
Duchowny podkreślił, że od lat wspiera WOŚP. Kobieta wskazała, że nie wpłaci środków na jego "wirtualną skarbonkę", ale na pewno – jak co roku – wrzuci pieniądze wolontariuszom kwestującym pod jednym z kościołów.
Znów się dziś usłyszałem tyle historii, takich zwykłych i niezwykłych. Wspomnę o jeszcze jednej starszej Pani. […] W zeszłym roku była w Meksyku, a teraz jedzie do Fatimy. "Najwyżej umrę w trasie, co za różnica, czy w łóżku, czy w trasie. Ledwo chodzę, ale zawsze są dobrzy ludzie i pomagają" – podsumował kapłan, wzbudzając uznanie wśród swoich obserwatorów.