Już 13 ofiar po zawaleniu budynku. Ratownicy wciąż przeszukują gruzowisko
Do 13 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych niedzielnego zawalenia się pięciokondygnacyjnego budynku mieszkalnego w Trypolisie, na północy Libanu — podała Polska Agencja Prasowa.
Najważniejsze informacje
- W Trypolisie zawalił się pięciokondygnacyjny budynek mieszkalny; zginęło 13 osób.
- Ratownicy wydobyli dziewięć ocalałych i kontynuują poszukiwania pod gruzami.
- Władze lokalne wskazują na zły stan wielu budynków i niskie standardy budowlane.
Do katastrofy doszło w jednej z najuboższych części Trypolisu, w dzielnicy Bab Tabbaneh. Jak podają miejscowe media, na które powołuje się PAP, bilans zmarłych wzrósł z 6 do 13 osób. Ekipy ratunkowe nadal penetrują rumowisko i sprawdzają, czy pod zawalonym stropem pozostają kolejne osoby. Według libańskiej Narodowej Agencji Informacyjnej na miejscu pomocy udzielono dziewięciu ocalałym.
Służby wciąż nie znają pełnej liczby poszkodowanych. Mer miasta Abdel Hamid Karrimeh przekazał podczas konferencji prasowej, że nie ma informacji, ilu mieszkańców może nadal znajdować się pod gruzami. Wcześniej szef obrony cywilnej informował, że w budynku mieszkały 22 osoby. Akcja poszukiwawcza trwa, a teren zabezpieczają ratownicy i policja.
Dwa sąsiednie budynki i fala zawaleń w mieście
Lokalni urzędnicy już w niedzielę mówili o zawaleniu dwóch sąsiadujących ze sobą domów. Trypolis w ostatnich tygodniach mierzy się z serią podobnych wypadków, dotyczących głównie starych konstrukcji. Brak inwestycji w zabezpieczenia i niskie standardy budowlane zwiększają ryzyko katastrof w uboższych rejonach miasta.
W dzielnicach dotkniętych wieloletnimi zaniedbaniami technicznymi mieszkańcy od dawna alarmują o pęknięciach ścian i osiadaniu fundamentów. Według wcześniejszych doniesień telewizji Al-Dżazira sprzed dwóch tygodni, co najmniej 700 budynków w Trypolisie może być zagrożonych zawaleniem. Skala problemu utrudnia szybkie działania prewencyjne.
Bab Tabbaneh to rejon o wysokim poziomie ubóstwa, gdzie kamienice często nie przechodzą regularnych przeglądów. Po najnowszej katastrofie część rodzin została bez dachu nad głową, a służby socjalne starają się organizować doraźną pomoc. Priorytetem pozostaje odnalezienie zaginionych oraz ocena stabilności sąsiednich konstrukcji.
Źródło: PAP