Kaja Godek tryumfuje. Jest decyzja Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy wystawił pozytywną opinię dla projektu ustawy uderzającej w środowisko homoseksualne "Stop LGBT". Według Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Manowskiej projekt "nie ma wpływu na sprawy należące do właściwości Sądu Najwyższego".
Za projektem stoi fundacja "Życie i Rodzina". Na czele tego podmiotu znajduje się Kaja Godek.
Oto seriale, które będziemy oglądać w 2026 roku
Do założeń "Stop LGBT" uwag nie ma Sąd Najwyższy. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska stwierdziła, że "nie jest aktem normatywnym, na podstawie którego orzekają i funkcjonują sądy powszechne" oraz "nie ma on wpływu na sprawy należące do właściwości Sądu Najwyższego"
Nowelizacja ustawy w takiej formie w rzeczywistości oznacza całkowity zakaz zgromadzeń społeczności LGBT+ i osób ją popierających. Nie wyobrażam sobie jednak, że manifestacje się zakończą. Można się spodziewać, że do sądów będą więc wpływały tysiące wniosków o ukaranie uczestników takich demonstracji - komentuje sędzia Stowarzyszenia Sędziów Themis Dariusz Mazur, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".
Sędzia Mazur ocenia, że fakt ten doprowadzi do pojawienia się dodatkowych obowiązków. W efekcie może on wywołać paraliż sądów powszechnych w wielu miastach, w których odbywają się tego typu marsze i manifestacje.
Czego chcą autorzy "Stop LGBT"?
Autorzy projektu ustawy "stop LGBT" zaznaczają, że ma ona hamować "propagandę homoseksualną w przestrzeni publicznej" i ochraniać przed jej "szkodliwością" przede wszystkim dzieci i młodzież.
Członkowie fundacji Godek podkreślają ponadto, że proponowana przez nich ustawa stanowi "tamę dla żądań homomałżeństw i homoadopcji".
Czytaj także: Nie jedz tych lodów! GIS pilnie wycofuje je ze sklepów