Do zabawy, która może być niebezpieczna w skutkach doszło w sobotę (27 czerwca). Ok. godz. 11:00 kamera na plaży w Chłapowie. Rodzina zaczęła kopać dół przy samym brzegu morza.
Niewinna pozornie zabawa może być zgubna w skutkach. Przede wszystkim kopanie ogromnych dołów w piasku utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej. Ratownicy wielokrotnie podkreślali w rozmowach z mediami, że doły mogą np. uniemożliwić szybkie dotarcie do osoby poszkodowanej nad morzem.
Inne zagrożenie wiąże się z ryzykiem kontuzji pozostałych turystów. Ratownicy przypominają, że co sezon wiele osób wpada do dołów na plaży, wybijając bark lub łamiąc kończyny.
Mamy dużo takich przypadków, że ktoś wpadnie i ma potem wybity bark, złamaną rękę lub nogę. U nas takiej sytuacji nie było, ale w Mielnie czy w Trójmieście zdarzały się sytuacje, że kogoś zasypało. Także parawany okej, ale dziury po 2,5 metra głębokości, że nawet quad się może schować, to już nie - podkreślał w rozmowie z o2.pl Stanisław Malepszak z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Kołobrzegu.
Na plażach widać, że kopaniem dołów zajmują się nie tylko najmłodsi. Często w nieodpowiedzialnej zabawie dzieciom pomagają dorośli, których nie satysfakcjonuje niewielki dołek.