Kanada wesprze USA w wojnie przeciw Iranowi? Jasne stanowisko premiera
Mark Carney ogłosił w parlamencie, że Kanada nie dołączy do wojny prowadzonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi. Podkreślił jednocześnie sprzeciw wobec irańskiego programu nuklearnego i eksportu terroryzmu.
Najważniejsze informacje
- Premier Mark Carney oświadczył w Izbie Gmin, że Kanada nie weźmie udziału w wojnie przeciwko Iranowi.
- Szef rządu zaznaczył sprzeciw wobec programu nuklearnego Iranu i eksportu terroryzmu.
- Carney rozmawiał z Emmanuelem Macronem o sytuacji na Bliskim Wschodzie i spotkaniu liderów G7.
Kanadyjski premier Mark Carney przedstawił we wtorek w Izbie Gmin jednoznaczne stanowisko wobec napięć na Bliskim Wschodzie. Zapewnił, że Ottawa nie uczestniczy i nie zamierza uczestniczyć w wojnie prowadzonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi. Jak podaje serwis PAP, jego wypowiedź miała rozwiać wątpliwości opozycji co do spójności rządowej linii.
Carney zaznaczył, że rząd nie zmienia kursu w sprawach bezpieczeństwa i wsparcia sojuszników, ale odcina się od działań ofensywnych wymierzonych w Iran. Podkreślił też zasadnicze cele polityki Ottawy wobec Teheranu.
Drony z Iranu nad ZEA. Pokazali, jak walczą z Shahedami w powietrzu
Polityka Kanady jest jasna: Kanada podtrzymuje konieczność wstrzymania programu nuklearnego Iranu i eksportu terroryzmu. Kanada nie uczestniczy w operacjach ofensywnych USA i Izraela i nigdy nie będzie brała w nich udziału - powiedział kanadyjski premier.
Opozycja wytykała niekonsekwencję. Premier odpowiada
Wystąpienie w parlamencie miało przeciąć zarzuty, które narosły po słowach premiera z ubiegłego tygodnia. Podczas wizyty w Australii przyznał on, że całkowite wykluczenie wojskowego udziału Kanady nie jest możliwe. - Nikt nie może kategorycznie wykluczyć udziału - mówił na wspólnej konferencji z Anthonym Albanese. - Będziemy popierać naszych sojuszników kiedy będzie to uzasadnione - dodawał.
Rozmowa z Macronem i wątek G7
Biuro prasowe premiera poinformowało o wtorkowej rozmowie Carneya z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Obaj potępili ataki Iranu na cywilów i infrastrukturę cywilną oraz wskazali na potrzebę utrzymania bezpiecznej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Według komunikatu omawiali także możliwe skutki gospodarcze kryzysu, w tym rosnące ceny paliw, oraz środowe spotkanie liderów G7 zwołane przez Macrona.
Źródło: PAP.