Kara śmierci w Korei Północnej. Kim Dzong Un wprowadza zmiany

Korea Północna ogranicza stosowanie kary śmierci za oglądanie i rozpowszechnianie zagranicznych treści. Nowa dyrektywa nakazuje oceniać możliwość "resocjalizacji", a jej tłem jest głośna sprawa krewnego wysokiego rangą wojskowego, którego ułaskawił Kim Dzong Un - podaje "Daily North Korea".

Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej.Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej.
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2018 Getty Images
Mateusz Kaluga

Jak informuje "Daily North Korea", Korea Północna potajemnie wydała 28 maja 2026 r. dyrektywę, w której zmieniono wytyczne dotyczące egzekwowania prawa w przypadkach np. oglądania treści zagranicznych.

Zmiana dotyczy przede wszystkim bezwzględnego stosowania kary śmierci. Przed wydaniem takiego wyroku należy bezwzględnie ocenić "potencjał przestępcy w zakresie resocjalizacji ideologicznej oraz do przeanalizowania jego osiągnięć w pracy lub w wojsku" - podaje "Daily NK".

Ponadto wydano nakaz dla organów ścigania uwzględniania pochodzenia rodzinnego osób przyłapanych na oglądaniu treści zagranicznych. Łagodnie można potraktować np. żołnierzy lub "osoby uznane za lojalne". Dotyczyć to może również obywatela, którego członek rodziny "wniósł znaczący wkład w rozwój państwa".

W dyrektywie jest też rozróżnienie przestępstw. Ukarani mają zostać prowodyrzy celowo rozpowszechniający treści, a "bierni uczestnicy", którzy oglądali z ciekawości lub pod presją innych nie.

Ponadto dzieci urzędników pełniących ważne funkcje powinny przed karą przejść właściwą edukację. Jednak takie sprawy muszą być najpierw zgłaszane komitetowi partyjnemu.

Wytyczne mają być przedstawiane jako przejaw troski Najwyższego Przywódcy i służyć wzmacnianiu kampanii lojalnościowych wobec urzędników i ich rodzin - informuje źródło "Daily North Korea".

Dziennik informował, że bratanek dowódcy sił powietrznych Kim Gwang Hyoka został skazany na karę śmierci za oglądanie i rozpowszechnianie treści zagranicznych. Kim Dzong Un zdecydował jednak o ułaskawieniu. Urzędnicy zostali jednak ostrzeżeni, że nowych przepisów nie mogą wykorzystywać do przyjmowania łapówek czy ukrywania dowodów.

Wybrane dla Ciebie