Okrutny rozkaz w Korei Północnej. Będą strzelać do uciekinierów
Korea Północna wydała nowe wytyczne dla służb granicznych - informuje "Daily North Korea". Funkcjonariusze mogą strzelać do osób próbujących uciec, a jednocześnie współpracować z chińską policją przy namierzaniu przebywających w Chinach.
Próba przekroczenia granicy Korei Północnej ma być zawsze traktowana jako próba przedostania się do Korei Południowej - informuje "Daily North Korea". Dyrektywy przewidują brutalne metody przesłuchań. Zatrzymani mają być poddawani pozbawianiu snu i torturom, aż do złożenia szczegółowych wyjaśnień dotyczących planowanej trasy oraz wskazania ewentualnych pomocników.
Polecenia wyszły z północnokoreańskiego Państwowego Biura Informacji, czyli głównej krajowej służby wywiadowczej, znanej wcześniej jako Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego. Instrukcje przekazano jednostkom odpowiedzialnym za ochronę granicy w połowie maja.
Funkcjonariusze ochrony granicy dostali zgodę na zastrzelenie osób próbujących uciec bez przeprowadzania jakiejkolwiek procedury prawnej. Takie przypadki mają być formalnie klasyfikowane jako "akty obrony granicy", a ludności z terenów przygranicznych ma się narzucać ścisłe milczenie na ich temat.
Daily NK informuje również o działaniach wymierzonych w osoby, które już uciekły z Korei Północnej. Według serwisu w dyrektywach nazwano je "najbardziej zaciekłymi elementami", a wobec ich bliskich pozostających w kraju ma być stosowany system odpowiedzialności zbiorowej lub wzmożony nadzór.
Równolegle służby mają zbierać informacje poprzez kontakty z rodzinami uciekinierów, o których wiadomo, że przebywają w Chinach. Kolejny krok ma obejmować przekazywanie danych chińskiej policji w celu ustalania miejsca pobytu i wywierania presji groźbą przymusowej repatriacji na osoby rozważające dalszą drogę do Korei Południowej.
Liderom lokalnych jednostek dozoru sąsiedzkiego nakazano codzienne potwierdzanie liczby domowników w gospodarstwach i regularne monitorowanie przemieszczania się.