Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia
Prokuratura Rejonowa w Lesku nadal bada sprawę śmierci Jerzego Bentkowskiego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ortopeda, jadąc na rowerze, został potrącony przez kierowcę Mini Countryman. Do wypadku doszło, gdy mężczyzna wyprzedzał grupę kolarzy, w której jechał 56-letni medyk. Osobowe Mini uderzyło w Jerzego Bentkowskiego tyłem. Z ustaleń o2.pl wynika, że w sprawie nie postawiono jeszcze zarzutów, ale to "kwestia czasu".
Do tragicznego wypadku, w którym zginął Jerzy Bentkowski, doszło w niedzielę (5 kwietnia) na drodze w w Paszowej (woj. podkarpackie). Z ustaleń śledczych wynika, że 56-letni ortopeda poruszał się w grupie trzech kolarzy w kierunku Gór Słonnych, gdy całą trójkę zaczął wyprzedzać kierowca osobowego auta Mini Countryman.
Jak informują na stronie internetowej przedstawiciele Prokuratury Rejonowej w Lesku, 42-latek prowadzący Mini zauważył, że z naprzeciwka nadjeżdża osobowe BMW. W tym momencie doszło do dramatu.
Kierowca samochodu Mini zjechał na prawą stronę swego pasa ruchu, potrącając tylną częścią samochodu pokrzywdzonego, który jechał jako pierwszy w 3-osobowej kolumnie. Pokrzywdzony, wyposażony w kask ochronny, uderzył głową w nawierzchnię jezdni i stracił przytomność; przetransportowano go do szpitala w Sanoku, gdzie zmarł - opisuje wypadek prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Z informacji o2.pl wynika, że potencjalny sprawca wypadku był trzeźwy. Prokuratura zarządziła oględziny miejsca wypadku z udziałem biegłych ds. ruchu drogowego. Na ten moment (9 kwietnia) nie postawiono nikomu zarzutów. To jednak powinno się niebawem zmienić.
Na razie nie ma jeszcze zarzutów dla uczestników tego zdarzenia, ale to powinno się niebawem zmienić. Odpowiedzi na wiele pytań powinna dać sekcja zwłok, którą zaplanowano na 10 kwietnia - powiedział w rozmowie z o2.pl prok. prok. Edward Martuszewski z Prokuratury Rejonowej w Lesku.
Zmarły lekarz to ceniony ortopeda i dyrektor ds. lecznictwa szpitala w Lesku.