Kiełbasa i whisky były łupem 33-latka. Potem zrobiło się nerwowo

Kiełbasa i whisky miały być łupem 33-latka w jednym z marketów w Strzelcach Opolskich. Na kradzieży jednak się nie skończyło. Podczas interwencji mężczyzna miał szarpać się z pracownicami sklepu i uderzyć jedną z nich. Teraz najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

.Kiełbasa i whisky były łupem 33-latka. Potem zrobiło się nerwow
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • 33-letni mieszkaniec gminy Strzelce Opolskie usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej po zdarzeniu w markecie.
  • Według relacji pracownic sklepu mężczyzna groził, szarpał się z nimi i uderzył ekspedientkę w twarz.
  • Policjanci zatrzymali go na osiedlu, gdy spał na trawniku; pozostawiony pod sklepem rower okazał się kradziony.

Wszystko zaczęło się od kradzieży w jednym z marketów w Strzelcach Opolskich. 33-latek miał schować do plecaka trzy paczki kiełbasy, a dwie butelki whisky ukryć pod ubraniem. Potem przeszedł przez kasy bez płacenia.

Pracownice sklepu szybko zorientowały się, co się stało, i próbowały go zatrzymać. Wtedy sytuacja miała wymknąć się spod kontroli.

Według policji 33-latek zaczął się szarpać z kobietami, chcąc zachować skradzione produkty. Do przepychanek doszło najpierw przy kasach, a później przed wejściem do marketu. Jedna z pracownic miała usłyszeć groźby, a następnie została uderzona w twarz.


WIDEO
Pia Skrzyszowska o włos od złota. "Liczyłam, że to ja"


Podczas szarpaniny ekspedientka miała doznać obrażeń w okolicy oka i zasinień na przedramionach. W pewnym momencie mężczyzna odrzucił plecak, a spod jego ubrania wypadły również skradzione butelki alkoholu. Chwilę później uciekł z miejsca zdarzenia. Zostawił jednak plecak oraz rower, którym wcześniej przyjechał do sklepu.

Policjanci szybko ustalili, kim może być podejrzany. Jak przekazała policja, 33-latek był im znany z wcześniejszych przypadków łamania prawa, w tym kradzieży. Niedługo później kryminalni zatrzymali go na jednym z osiedli. Mężczyzna leżał na trawniku, w cieniu żywopłotu, tuż przed wejściem do klatki schodowej.

Kiełbasa i whisky były łupem 33-latka. Mężczyzna w areszcie

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Policjanci sprawdzili pozostawiony przed marketem rower i ustalili, że jednoślad został skradziony kilka dni wcześniej. Rower zabezpieczono, a następnie przekazano właścicielowi. Ze względu na charakter zarzucanego mężczyźnie czynu oraz jego wcześniejsze zachowanie śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Sąd przychylił się do tego wniosku.

Wybrane dla Ciebie