Kłopotliwa sytuacja. Robert Biedroń przemawiał. Przerwała mu starsza kobieta

Robert Biedroń prosił w Warszawie o wsparcie w wyborach prezydenckich, kiedy jego konferencję zakłócił kłopotliwy incydent. Starsza kobieta podająca się za nauczycielkę z liceum im. Tadeusza Reytana kilkakrotnie przerywała kandydatowi, m.in. wyznając miłość wobec Andrzeja Dudy i śpiewając "Rotę".

Konferencję Roberta Biedronia przerwała kobieta
Źródło zdjęć: © Facebook.com
Dagmara Smykla-Jakubiak

"Nowe Otwarcie" Roberta Biedronia zostało przerwane przez jedną ze słuchaczek. Kandydat na prezydenta Polski zorganizował konferencję przed budynkiem Dworca Centralnego w Warszawie, która była transmitowana na żywo w mediach społecznościowych.

Chciałbym być prezydentem zwykłego człowieka, prezydentem Polski, która jest czymś więcej - mówił Biedroń, kiedy podeszła do niego starsza kobieta.

Słuchaczka przypomniała Biedroniowi o nieprzyjemnym incydencie. Przedstawiła się jako nauczycielka z liceum im. Tadeusza Reytana i stwierdziła, że kandydat lewicy nie został kiedyś wpuszczony do szkoły ze względu na swoją orientację seksualną. Biedroń przytaknął i starał się kontynuować wystąpienie, ale kobieta znowu mu przerwała.

Kocham prezydenta Dudę i Morawieckiego. A wie pan co, mój wujek to walczył pod Monte Casino i zdobyli k... ten klasztor Benedyktynów. A naszym hymnem to powinna być... - w tym miejscu kobieta zaczęła śpiewać "Rotę".

Przerwała konferencję Roberta Biedronia. Kandydat oddał mikrofon

Polityk lewicy początkowo próbował dyskutować z kobietą, mówiąc, że "Polska jest dla wszystkich". Po chwili jednak zrezygnował i przekazał jej mikrofon. Kobieta kontynuowała wywód.

Naszym prezydentem jest Duda, a premierem Morawiecki. A wiesz co? Państwo posłuchajcie. Ja się nie boję. Moja teściowa jest chrzestną Leszka MilleraMillera, tego łobuza z Żyrardowa. No i co? - pytała zgromadzonych na konferencji.

Kiedy znowu zaczęła śpiewać, sztabowcy poprosili kobietę o opuszczeni konferencji. Wtedy kandydat na prezydenta przeszedł do ujawniania kolejnych planów na najbliższe wyborcze tygodnie. Pierwszą wizytę w ramach kampanii Biedroń złoży w czwartek w Katowicach.

Będzie odwiedzał te miejsca, w których my w trakcie pandemii bywaliśmy. Będzie odwiedzał miejsca, które my wspieraliśmy jako parlamentarzyści Lewicy, dla których szyliśmy i zawoziliśmy maseczki, fartuchy. Będą to szpitale, Domy Pomocy Społecznej, takie miejsca, gdzie ludzie czekają, aby ktoś się nimi zainteresował - oświadczyła na konferencji wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka.

Zobacz też: "Próba zniszczenia człowieka". Szef KPRM broni Łukasza Szumowskiego

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Architekt z Long Island zabił 8 kobiet. Oto, co miał w mieszkaniu
Architekt z Long Island zabił 8 kobiet. Oto, co miał w mieszkaniu
Zatrzymanie przy granicy polsko-litewskiej. Akcja WOT i Straży Granicznej
Zatrzymanie przy granicy polsko-litewskiej. Akcja WOT i Straży Granicznej
Sąsiad zadzwonił na policję. Dramatyczna interwencja u emerytów w Poznaniu
Sąsiad zadzwonił na policję. Dramatyczna interwencja u emerytów w Poznaniu
Wybory na Węgrzech. Partia TISZA blisko większości konstytucyjnej?
Wybory na Węgrzech. Partia TISZA blisko większości konstytucyjnej?
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie  Lasów Miejskich
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie Lasów Miejskich
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał