"Klub starych dyktatorów". Wysłannik Trumpa o Łukaszence
Amerykański wysłannik ds. Białorusi John Coale zapowiedział w czwartek, że USA doprowadzą do uwolnienia kolejnych 800 więźniów na Białorusi. Ujawnił też kulisy swoich działań na rzecz wydostania ludzi z białoruskich więzień.
John Coale, amerykański wysłannik ds. Białorusi, podczas konferencji CPAC w Teksasie zapowiedział dalsze działania na rzecz uwolnienia więźniów politycznych na Białorusi.
Coale ujawnił, że mniej więcej rok temu dostał telefon z Departamentu Stanu.
Zapytali mnie, czy mogę jechać na Białoruś. Najpierw zapytałem: a gdzie to jest? Kiedy? A oni na to: jutro. I pojechałem – opowiadał z rozbrajającą szczerością wysłannik prezydenta Donalda Trumpa.
"Lubi wznosić toasty wódką"
Coale relacjonował swoje rozmowy z białoruskim przywódcą, Alaksandrem Łukaszenką.
Jest prezydentem od 30 lat, co może wam wiele powiedzieć. Jest dobrym przyjacielem Putina i Xi z Chin. Mają taki klub starych dyktatorów – stwierdził.
Następnie opowiedział o tym, w jaki sposób doprowadził do uwolnienia jednego Amerykanina.
Departament Stanu mi powiedział, że Łukaszenka lubi się pośmiać, ma poczucie humoru. Więc wykonałem swój stand-up i rozmawialiśmy o uwolnieniu jednego Amerykanina. To zajęło sześć-siedem godzin. Lubi wznosić toasty wódką, tak jak pokazują to na filmach. I wyciągnąłem tego Amerykanina – relacjonował Coale.
Sukcesy negocjacji
Coale oznajmił, że ma dobre relacje z białoruskim dyktatorem, w związku z czym zamierza doprowadzić do uwolnienia kolejnych osób.
Jak podsumował Coale, łącznie dzięki zaangażowaniu USA z więzień białoruskich wypuszczono od tamtej pory ponad 500 osób, w tym 250 – w czwartek 19 marca. USA zniosły część sankcji wobec Mińska.
Coale stwierdził, że normalizacja stosunków między USA i Białorusią oraz kwestia uwolnienia ludzi zza krat "idą dobrze". W ciągu najbliższych miesięcy USA zamierzają podjąć działania, aby uwolnić kolejnych 800 więźniów.