Kobieta chciała odejść z Kościoła. Reakcję księdza opublikowała w sieci

Rośnie liczba apostazji w Kościele katolickim w Polsce, ale jak wynika z relacji osób dokonujących tego aktu, często jest to utrudniane przez księży. O tym, że może być inaczej, przekonała się mieszkanka Zielonej Góry. Swoje doświadczenia opisała w mediach społecznościowych i opowiedziała o nich w rozmowie z o2.pl.

Tak proboszcz zareagował na apostazję/ zdjęcie ilustracyjneTak proboszcz zareagował na apostazję/ zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Facebook

Od kilku lat liczba apostazji dokonywanych przez wiernych wzrasta. Ale jak wynika z relacji osób chcących porzucić Kościół katolicki, nie zawsze jest to łatwe zadanie.

Powód? Osoby decydujące się na odejście ze wspólnoty KK często mierzą się z odmową lub nerwową reakcją księży.

Jednak przypadek z Zielonej Góry zdaje się przeczyć takim przekonaniom. Swoim doświadczeniem w tym zakresie podzieliła się pani Jolanta*.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Apostazja. Ksiądz mówi wprost: moda, by być przeciwko Kościołowi

W rozmowie z o2.pl kobieta przyznaje, że początkowo obawiała się, że proboszcz będzie robił problemy, gdy poprosi go o akt chrztu. Przebieg rozmowy z komunikatora z księdzem wkleiła w swoim poście w mediach społecznościowych.

Gdy ksiądz zapytał, czy akt jest jej potrzebny, bo chce zostać czyjąś chrzestną, bez ogródek odpowiedziała, że chodzi o apostazję. Reakcja księdza wprawiła ją w osłupienie.

Tak zareagował proboszcz na chęć apostazji jednej z parafianek
Tak zareagował proboszcz na chęć apostazji jednej z parafianek © Facebook
Ok - odpisał ksiądz. To ja będę dziś jechał do Zielonej Góry. Postaram się ten akt wypisać i tam podrzucić. Wieczorem dam znać czy mi się udało.

I choć finalnie księdzu nie udało się podrzucić aktu na samą plebanię, bo jak twierdził, nikogo tam nie zastał, odpisał pani Jolancie, że poinformował o tym telefonicznie wikarego, a sam dokument wysłał pocztą.

Ostatnie słowa wiadomości od księdza wprawiły jednak kobietę w osłupienie. Z aktu wynika, że świętuje dziś Pani swoje urodziny. Wszystkiego co najlepsze - napisał na koniec duchowny.

Bałam się, że będą z tego robić problemy. Byłam zdziwiona, gdy zaproponował, że dowiezie mi akt, choć usłyszał, że potrzebny mi jest do apostazji. Jednak przyjął to z klasą i jestem zadowolona z rozwoju sytuacji. Mam nadzieję, że teraz już wszystko pójdzie z górki - komentuje pani Jolanta w rozmowie z portalem o2.pl.

*imię kobiety na jej prośbę zostało zmienione.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje