Polacy ukradli auto w Niemczech. Strażnicy zajrzeli do środka i zamarli
Funkcjonariusze z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali dwóch Polaków podejrzanych o kradzież Mercedesa na terenie Niemiec. W samochodzie mundurowi znaleźli także zaskakujący przedmiot – rekwizyt przygotowany na potrzeby produkcji filmowej.
W miniony wtorek, 5 maja, patrol mobilny funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Tuplicach (w województwie lubuskim), pełniąc służbę w ramach tymczasowej kontroli granicznej, zauważył w zagajniku leśnym przy jednej ze stacji paliw Mercedesa Sprintera. Na widok zbliżających się strażników granicznych z samochodu w pośpiechu wybiegło dwóch mężczyzn.
Strażnicy graniczni natychmiast podjęli interwencję. Po krótkim pościgu obaj mężczyźni zostali zatrzymani i wylegitymowani. Podczas sprawdzania pojazdu w poszukiwawczych bazach danych ustalono, że figuruje on jako utracony na terytorium Niemiec.
Myślał, że mu się uda uciec. 32-latek ukradł piec do pizzy
Mężczyźni początkowo twierdzili, że nie wiedzą, do kogo należy pojazd, jednak w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami przyznali, że bus został skradziony - relacjonują strażnicy graniczni.
Filmowy rekwizyt w skradzionym Mercedesie
W trakcie dalszych czynności kontrolnych w pojeździe znaleziono rekwizyt – imitację ludzkich zwłok. Po sprawdzeniu okazało się, że jest to profesjonalny element ekspozycji filmowej, należący do właściciela pojazdu. Znalezisko było realistycznym modelem wykorzystywanym przy produkcjach filmowych.
Podejrzani o kradzież z włamaniem dwaj Polacy zostali przekazani żarskim policjantom, którzy będą prowadzić dalsze czynności w tej sprawie. Wartość skradzionego pojazdu oszacowano na około 65 tys. zł.