Komunia i drogie prezenty. Presja dotyka też niewierzących
Pierwsza komunia coraz częściej oznacza dla rodzin wyścig po laptopy, smartfony i hulajnogi. Jak opisuje "Fakt", presję odczuwają także rodzice dzieci, które nie przystępują do sakramentu, bo nie chcą, by ich dzieci czuły się gorsze od rówieśników.
Magdalena, która nie jest osobą wierzącą, powiedziała w rozmowie z "Faktem", że sama zaproponowała synowi udział w komunii. Z jej relacji wynikało jednak, że w klasie chłopca rozmowy dotyczyły głównie pieniędzy i prezentów, a nie religijnego znaczenia uroczystości.
Chłopiec odmówił, bo uznał, że udawanie wiary dla korzyści byłoby nie w porządku wobec samego siebie. Mimo trudnej sytuacji finansowej matka kupiła mu nowy, gamingowy laptop, finansując wydatek kartą kredytową. Jak tłumaczyła, syn wcale tego nie oczekiwał, a ona chciała docenić jego konsekwencję.
Komunia i presja drogich prezentów
Według rozmówczyni "Faktu" podobna presja drogich prezentów pojawia się dziś w wielu klasach. Dzieci porównują kwoty z kopert i sprzęt, który dostały, a skromniejszy upominek potrafi stać się powodem do wstydu. Wśród najczęściej wymienianych prezentów są hulajnogi elektryczne, laptopy i inna elektronika.
Na zakupowy wymiar komunii zwraca uwagę też Joanna Szpatowicz z Allegro.pl. W rozmowie z "Faktem" wskazała, że już w kwietniu rośnie zainteresowanie rzeczami potrzebnymi do organizacji uroczystości, takimi jak dekoracje, świece, zaproszenia i podziękowania, a także drobnymi pamiątkami religijnymi.
Najwięcej zakupów odnotowujemy tuż po majówce — wtedy szczególnie popularne są zabawki (np. większe zestawy LEGO czy pojazdy zdalnie sterowane), elektronika (konsole, laptopy, smartfony, smartwatche, słuchawki, drony) oraz hulajnogi elektryczne - wspomniała.
Później przychodzi drugi wyraźny wzrost sprzedaży. Po majówce oraz pod koniec maja i w czerwcu dzieci wydają komunijne pieniądze razem z rodzicami, wybierając m.in. większe zestawy LEGO, pojazdy zdalnie sterowane, konsole, laptopy, smartfony, smartwatche, słuchawki, drony i hulajnogi elektryczne.
Prezenty komunijne coraz dalej od religijnego sensu
Statystyki Allegro, o których mówiła przedstawicielka platformy, pokazują więc, że w wielu domach sama koperta przestała wystarczać. Zakupy obejmują zarówno religijne pamiątki, jak i duże prezenty komunijne, które coraz mocniej wpływają na oczekiwania dzieci i rodziców.
O skutkach takiego podejścia od lat mówią duchowni. Ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie, ocenił w rozmowie z "Faktem", że pierwsza komunia w Polsce od dawna traci swój religijny charakter, a coraz więcej miejsca zajmują pieniądze, wygląd i wystawne przyjęcia.
Duchowny uważa, że dzieci zamiast przeżycia duchowego dostają lekcję konsumpcjonizmu. Ostrzegł też, że im później przyjdzie opamiętanie, tym większe będą straty duchowe i moralne wśród dzieci oraz młodzieży.