Kontrowersje w Gruzji. Władze podejrzane o użycie broni chemicznej

Najwyższe władze Gruzji miały rzekomo użyć chemikaliów pochodzących z czasów I wojny światowej, by stłumić ubiegłoroczne protesty przeciwko rządowi - ujawnia reporter BBC. Po demonstracjach wielu uczestników cierpiało na dolegliwości zdrowotne, które utrzymywały się przez ponad miesiąc.

Gruzja została oskarżona o użycie broni chemicznej podczas protestów [zdj. ilustracyjne]Gruzja została oskarżona o użycie broni chemicznej podczas protestów [zdj. ilustracyjne]
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Gruzja oskarżona o użycie historycznych chemikaliów podczas protestów.
  • Woda z armatki wodnej miała powodować u demonstrantów poważne objawy zdrowotne.
  • Gruzińskie władze zaprzeczają oskarżeniom i twierdzą, że działania policji były legalne.

Kontrowersyjne działania władz

Brytyjska stacja BBC donosi, że gruzińskie władze mogły użyć broni chemicznej z czasów I wojny światowej do rozpędzenia zeszłorocznych protestów antyrządowych. Te demonstracje były reakcją na decyzję rządu o zahamowaniu negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Choć władze zaprzeczają tym doniesieniom, wielu uczestników protestów zgłaszało niepokojące objawy zdrowotne.

Rozszerzenie UE. Jakie kraje powinny dołączyć? Ekspert wskazał dwa państwa

Jednym z protestujących był pediatra Konstantin Czachunaszwili, który doznał pieczenia skóry po kontakcie z wodą z armatki wodnej. Doktor prowadził badania w tej sprawie, odkrywając, że prawie 350 osób miało podobne objawy, takie jak kaszel, bóle głowy czy duszności. Z jego ustaleń wynika, że wielu z nich cierpiało na te dolegliwości przez ponad miesiąc.

Dowody na stosowanie broni chemicznej

Śledztwo BBC, potwierdzone przez ekspertów ds. broni chemicznej oraz lekarzy, zasugerowało, że przeciwko protestującym użyto substancji zwanej kamit, stosowanej przez Francuzów podczas I wojny światowej. Choć środek ten miał zostać wycofany w latach 30. XX wieku, badania wskazują na jego obecność w wodzie używanej do rozpędzenia manifestacji.

Mimo poważnych oskarżeń, władze Gruzji uznały je za „absurdalne”. Zdaniem rządu działania policji były zgodne z prawem i wymierzone w „nielegalne działania brutalnych przestępców”. Jednak brak odpowiedzi na zapytania o użyte substancje budzi wiele wątpliwości wśród obywateli i organizacji praw człowieka.

Lokalni lekarze oraz organizacje zajmujące się prawami obywatelskimi wzywają władzę do pełnego wyjaśnienia użycia chemikaliów.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji