Dożywocie lub kara śmierci. Kim Dzong Un chce "chronić" przed demoralizacją

Kim Dzong Un jest poważnie zaniepokojony rosnącą fascynacją mieszkańców Korei Północnej kulturą Korei Południowej. Żeby chronić Koreańczyków przed "demoralizacją", uchwalono specjalną ustawę. Na baczności muszą mieć się m.in. rodzice nastolatków. Odstępcom grozi śmierć.

Korea PółnocnaKorea Północna
Źródło zdjęć: © Getty Images | Carl Court , Staff

Jak podaje South China Morning Post, kwestia ochrony Koreańczyków przed obcymi wpływami jest niezwykle ważna dla Kim Dzong Una. Lider Korei Północnej chce, aby mieszkańców państwa zachęcano do rozwijania rodzimej kultury, a nie powielania zagranicznych wzorców, szczególnie – z Korei Południowej.

Korea Północna. Kim Dzong Un chroni lud przed zagranicznymi wpływami

Mieszkańcy Korei Północnej, którzy nie stosują się do obowiązującego prawa, muszą liczyć się z konsekwencjami. Jeśli dziecko do 15. roku życia zostanie przyłapane z południowokoreańskimi "mediami" – na przykład magazynami – jego opiekunowie muszą uiścić wysoką grzywnę.

Ustawa uwzględnia m.in. kary za dystrybucję pornografii, korzystanie z niezarejestrowanych telewizorów i radia czy zagranicznych telefonów komórkowych. Koreańczycy mają nawet zakaz wysławiania się oraz pisania w stylu mieszkańców Korei Południowej.

Osoby, które zostaną przyłapane na przemycie materiałów z Korei Południowej, spędzą resztę życia w więzieniu. Jeśli okaże się, że będą to znaczne ilości tego typu produktów, winny otrzyma karę śmierci.

Zobacz też: Popis jeździectwa Kim Dzong Una

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie