Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Ewelina Kolecka
Ewelina Kolecka
|

Koronawirus dotarł do Europy już w grudniu. Odkrycie lekarza

188
Podziel się:

Francuski lekarz uważa, że do pierwszego przypadku zarażenia koronawirusem w jego kraju doszło już w grudniu. Pacjent zgłosił się w tym samym okresie, kiedy Chiny zaczynały informować o pierwszych zachorowaniach na COVID-19.

Pierwsi pacjent z COVID-19 zgłosił się do lekarza już w grudniu
Pierwsi pacjent z COVID-19 zgłosił się do lekarza już w grudniu (Getty Images)

Spostrzeżenia przedstawił doktor Yves Cohen. Lekarz udzielił wywiadu dla francuskiej telewizji BFMTV. Opowiedział o przypadku 24 pacjentów, którzy zgłosili się do jego szpitala w Paryżu w grudniu 2019 roku. Wówczas u chorych zdiagnozowano zapalenie płuc.

Koronawirus: COVID-19 pojawił się w Europie już w grudniu?

Dr Yves Cohen przetestował próbki pobrane od pacjentów, których leczył w grudniu – przeprowadził genetyczne badania przesiewowe. Jak podaje "Reuters" po badaniach okazało się, że jedna z 24 leczonych osób była zarażona koronawirusem. Dla pewności cały proces został kilkakrotnie powtórzony.

Pacjent z COVID-19 trafił do szpitala 27 grudnia 2019 roku. Tymczasem oficjalnie pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem we Francji miał miejsce około miesiąca później – 25 stycznia 2020 roku. Zdiagnozowano wówczas dwoje pacjentów z Paryża i jednego z Bordeaux w południowo-zachodniej części kraju.

Zobacz także: Zobacz też: Amerykański lotniskowiec. Wolny od koronawirusa

Mężczyzna zarażony koronawirusem przeżył. Dr Yves Cohen poinformował, że pacjent chorował przez 15 dni i zaraził dwoje swoich dzieci. Jedyną osobą w rodzinie, która uniknęła COVID-19, była jego żona i zarazem pracownica supermarketu.

Był chory przez 15 dni i zaraził dwoje swoich dzieci, ale nie żonę, która pracuje w supermarkecie. Był zdumiony, nie rozumiał, jak został zainfekowany. Próbujemy ułożyć puzzle – nie odbył żadnych podróży, a jedyną osobą, z jaką miał kontakt, była jego żona – powiedział dr Yves Cohen w wywiadzie dla BFMTV.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(188)
emma
2 lata temu
moj syn w grudniu 2019 w drugi dzien swiat zmarl na sepse nic nie wiadomo czy to sepsa czy koronawirus,wystapily wyborczyny martwica konczyn, goraczka 40 stopni ,pogotowie zabralo do szpitala jak najszybciej ,meczyl sie przestal sam oddychac wprowadzili w spiaczke podlaczyli do respiratora zyl przez 10 dni juz sie nie wybudzil zmarl,dziwne ze sekcji zwlok mowili ze nie trzeba,pozostawil mala coreczke
Franek
2 lata temu
W Polsce tez już było w grudniu, już dawno przeslismy tego wirusa. Ale PIS musiał przepchnąć ustawe o przymusowych szczepieniach wiec czekali z ogłoszeniem do marca.
lilil
2 lata temu
a ja wam powiem, że ten wirus zaatakował moją siostrę w 1979 roku i co wy na to? szanowni naukowcy?,;śródmiąższowe zapalenie płuc było w tamtych latach naprawdę groźne.Cóż dziś z tego robi się wielkie halo i tyle w tym temacie.
Półsierota:(
2 lata temu
Mój tata zmarł zapewne z powodu powikłań koronawirusa. Zacznę od początku. Pracuję w łódzkiej szkole jako nauczyciel. Na początku lutego zaobserwowałam bardzo niską frekwencję w klasach, w których uczę, nawet 25%.Sama złapałam tę dziwną infekcję. Stan podgorączkowy,zmęczenie i duszący, męczący kaszel. Nie poszłam na L4. Mieszkam z synem i rodzicami. Najpierw podobne do moich objawów zauważyłam u mamy, później u syna. Na końcu dopadło tatę. Stan podgorączkowy, ból głowy, suchy kaszel - wziął Gripex, potem paracetamol. Pojawiła się biegunka i wymioty. Trwało to od wtorku do czwartku 27 lutego. Rano szykując się do pracy zauważyłam, że ojciec dziwnie się zachowuje, jest splątany i całkiem opada z sił. Wezwałam pogotowie. Najpierw przyjechali ratownicy, później druga karetka z lekarzem. Tata trafił na SOR, później na Oddział wewnętrzny. Byłam z nim, chwilę rozmawiałam... nagle zasnął. Pielęgniarka mnie wyprosiła. Do sali wpadło kilka osób. Kiedy wyszedł lekarz stwierdził, że zabierają go na OIOM. Domyśliłam się, że pewnie się zatrzymał. Ojciec chorował na serce, był po dwóch zawałach, miał stenty, cukrzycę i nadciśnienie. Lekarz rozmawiając ze mną stwierdził, że to kwasica ketonowa ze zdekompensowaną cukrzycą. Tego dnia zatrzymał się jeszcze 5 krotnie. Lekarz kazał nam się pożegnać, ojciec był pod respiratorem... A ja jedynie co mogłam zrobić to wezwać księdza. Nie traciłam jednak nadziei, że przynajmniej nerki zaczną działać. W poniedziałek rozmawiając z lekarzem anestezjologiem dowiedziałam się, że ojciec ma obustronne zapalenie płuc. Następnego dnia pojawiła się wysoka gorączka powyżej 39 stopni, której nie udało się zbić lekami przez tydzień. W międzyczasie pojawiły się wyniki posiewu z krwi i plwociny, wskazujące na sepsę. Tata żył jeszcze do 13 marca. Odszedł w mamy imieniny o 19:40, a my jako jego rodzina zostaliśmy pozbawieni możliwości poznania prawdziwej przyczyny jego śmierci. Mój tata jest ofiarą tej okrutnej choroby i niemocy ze strony rządzących i służby zdrowia.
joka
2 lata temu
moja wnuczka miała w grudniu zapalenie płuc, które nie szło na pierwszy antybiotyk, a lekarka dziwiła co to za jakieś dziwne zapalenie.Potem w lutym powtórka.Wtedy lekarz powiedział że jest mnóstwo takich dziwnych zapaleń płuc.Ciekawe, prawda?
Likier_80
2 lata temu
10 grudnia już były przypadki w Polsce. Kaszel wysoka temperatura, duże problemy z oddychaniem. Ciekawe kiedy to wypłynie że już było to w polsce zapewne ok listopada 2019 !!!
jan
2 lata temu
Adwokaci diabła to (WH)Prezydent USA dobrze zrobił ,że przestał płacić na tą instytucje .
jan
2 lata temu
Adwokaci diabła to (WH)Prezydent USA dobrze zrobił ,że przestał dawać im pieniążki.
jan
2 lata temu
who mówiło można latać w tym czasie wszędzie.
Ewa
2 lata temu
Moja córka miała to świństwo w grudniu, temperatura przyszła momentalnie a później ciężkie zapalenie płuc i suchy kaszel że 3 tygodnie, ja i syn złapaliśmy to w lutym ja miałam temperaturę i ledwo mogłam chodzić po 2 dniach suchy, duszący kaszel a w płucach czułam normalnie ogień. Nigdy w życiu nie miałam takiego kaszlu myślałam momentami, że się uduszę nie mogłam powietrza złapać leczyłam się tylko tabcinem i syropem levopront. Syn miał wymioty i biegunkę przez 2 tygodnie był taki słaby ze nie mógł wstać z łóżka lekarka się dziwiła ze rotawirus tak długo go trzyma. A to nie żadne rota tylko koronawirus był zapewne. U mnie w mieście nie robi się testów na przeciwciała ale chętnie bym je zrobiła może dodali by nas do staystyk
Bobo
2 lata temu
W uk już rok temu to było...wszyscy pl kolei w rodzinie i wśród znajomych
Ala
2 lata temu
W pazdzierniku 2019 w Wuhan byla olimpiada wojskowa...
Adrian
2 lata temu
W styczniu byłem zdrowy i nic mi nie było... Piłem wódkę i uprawiałem seks z moją dziewczyną
nie.plujcie
2 lata temu
Wprowadzić wszędzie spluwaczki. To będzie game changer. Co szkodzi spróbować? Wszędzie ślina, gluty na ulicach, schodach, pojazdach, klamkach. Wszędzie wirusy.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić