Koszmarny finał jazdy próbnej. Rozbił auto warte fortunę

18-latek wziął luksusowy samochód na jazdę próbną. Niedługo później skończył ją na drzewie. Nie dość, że narobił ogromnych strat, to jeszcze dostał pokaźny mandat.

Na zdjęciu: Audi RS e-tron GTNa zdjęciu: Audi RS e-tron GT
Źródło zdjęć: © Twitter | KM PSP Gdańsk

Audi RS e-tron GT jest samochodem elektrycznym o wielkiej mocy. Pod maską kryje się bowiem 646 koni mechanicznych. Wiele osób marzy o tym, aby przetestować nowy model niemieckiego producenta samochodów.

18-latek rozbił luksusowe auto

Sprawy w swoje ręce wziął pewien 18-latek. Udał się do salonu samochodowego w Gdańsku i wypożyczyły nowoczesne Audi na jazdę próbną. Dziś jest o nim głośno w polskich mediach, bo przejażdżka skończyła się koszmarnie.

Jazda próbna zakończyła się... na drzewie. 18-latek stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w drzewo i dodatkowo dachował. Samochód nadaje się do kasacji.

- Z ustaleń policjantów wynika, że 18-letni mieszkaniec Rumi kierujący audi podczas manewru wyprzedzania nie dostosował prędkości do warunków ruchu i stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku zdarzenia samochód zjechał na lewe pobocze, uderzył w dwa drzewa, a następnie wywrócił się - mówi w TVN 24 Mariusz Chrzanowski, aspirant sztabowy z KMP w Gdańsku.

Młody kierowca na szczęście nie doznał poważnych obrażeń. Był w stanie o własnych siłach opuścić pojazd i ma jedynie lekkie obtarcia. Problem w tym, że skasował samochód o wartości przekraczającej 600 tys. złotych.

To jednak nie koniec historii. Policjanci ukarali 18-latka mandatem. Musi zapłacić 1500 zł.

Orkan Eunice. Drzewo spadło na rozpędzony autobus. Mamy nagranie

Wybrane dla Ciebie