Francuzi uchylili przepisy z czasów niewolnictwa. "Code noir"
Niższa izba parlamentu Francji, Zgromadzenie Narodowe, zadecydowała w czwartek jednogłośnie o uchyleniu "Code noir". To kodeks z czasów niewolnictwa, zawierający przepisy przyjmowane w XVII i XVIII wieku. Choć niewolnictwo we Francji zniesiono w połowie XIX wieku, kodeks nigdy nie został uchylony.
W czwartek Zgromadzenie Narodowe we Francji podjęło jednogłośną decyzję o uchyleniu "Code noir", kodeksu z czasów niewolnictwa, zawierającego przepisy przyjmowane w XVII i XVIII wieku.
Niewolnictwo we Francji zniesiono w połowie XIX wieku, ale kodeks przetrwał kolejne dekady. Tym razem 245 deputowanych obecnych na sali opowiedziało się za uchyleniem kodeksu.
Poseł Max Mathiasin podczas wystąpienia zaapelował o "silny gest pamięci i sprawiedliwości". Deputowany zauważył, że ten pojedynczy gest nie może uleczyć ran historycznych, jednak - jak stwierdził - jest to "dodatkowy krok, hołd dla mężczyzn, kobiet i dzieci, których uczyniono niewolnikami".
Podczas dyskusji, jak przypomina PAP, posłowie mówili o kolonialnej historii i o jej skutkach, które do dziś przejawiają się w nierównościach pomiędzy kontynentalną Francją i terytoriami zamorskimi.
Co znaczy uchylenie kodeksu w 2026 r., skoro terytoria zamorskie nadal są z Paryża postrzegane jako odległe peryferie? - zastanawiała się deputowana Emeline K/Bidi.
"Code noir"
"Code noir" (dosł. "czarny kodeks") był dokumentem z 1685 r., który regulował życie czarnoskórych niewolników w koloniach oraz ich właścicieli.
Status niewolników sprowadzony był niemal do mienia ruchomego. Kodeks przewidywał m.in. surowe kary za ucieczkę, włącznie z karą śmierci.
Po przyjęciu przez Zgromadzenie Narodowe, ustawa o uchyleniu "Code noir" czeka teraz w Senacie. Poparcie dla niej wyraził wcześniej prezydent Emmanuel Macron.
Zniesienie niewolnictwa we Francji
Francja zniosła niewolnictwo w kwietniu 1848 r. W maju 2001 r. przyjęła tzw. ustawę Taubiry, uznającą handel niewolnikami i niewolnictwo za zbrodnie przeciwko ludzkości.
Choć Macron wspomniał niedawno o zadośćuczynieniu, nie wyjaśnił przy tym, na czym miałoby ono polegać.