Na opublikowanym 23 lipca w sieci nagraniu widać, jak pierwszy z łosi podczas próby pokonania ruchliwej drogi uderzył w tył nadjeżdżającego autobusu, a drugi bezpiecznie pokonał jezdnię. Siła uderzenia była na tyle duża, że tylne nogi zwierzęcia dostały się pod koła autobusu i zostały zmiażdżone. Zwierzę przewróciło się na jezdnię i rozpaczliwie próbowało wstać. Mimo prób nie udało mu tego zrobić. Łoś pozostał na drodze. Nie wiadomo, jak potoczyły się dalsze losy rannego zwierzęcia.
Nagrania nie publikujemy z uwagi na jego drastyczną treść.
Łoś wbiegł w autobus. Burza w sieci
Opublikowane nagranie wywołało dyskusję wśród internautów. W ciągu trzech godzin pojawiły się setki komentarzy, a wideo obejrzało ponad tysiąc osób. Jak użytkownicy Facebooka komentują sprawę? "Aż przykro sie patrzy", "I się nie zatrzymał?", "Znieczulica brak słów", "Połamane nogi, już po zwierzaku", "Smutny widok, mam nadzieję że wezwano kogo trzeba i się długo nie męczył".
Autor nagrania nie ujawnił kiedy miało miejsce zdarzenie, ani gdzie do niego doszło. Warto jednak pamiętać, że lipiec to okres dużej aktywności łosi.
Do podobnych zdarzeń najczęściej dochodzi na drogach przebiegających przez tereny leśne lub w ich pobliżu. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza w miejscach oznaczonych znakami ostrzegającymi o możliwości pojawienia się dzikich zwierząt. Film opublikowany przez olkusz.tv jest kolejnym przypomnieniem, jak niebezpieczne mogą być nagłe wtargnięcia dużych zwierząt na jezdnię.
Co zrobić po potrąceniu dzikiego zwierzęcia?
Po potrąceniu dzikiego zwierzęcia, np. sarny, dzika lub łosia, kierowca powinien zatrzymać samochód w bezpiecznym miejscu, włączyć światła awaryjne i oznaczyć miejsce zdarzenia trójkątem ostrzegawczym. Nie należy podchodzić do rannego zwierzęcia, dotykać go ani próbować samodzielnie przenosić.
Zdarzenie najlepiej zgłosić pod numerem alarmowym 112, podając możliwie dokładną lokalizację. Zgodnie z art. 25 ustawy o ochronie zwierząt kierowca ma obowiązek, w miarę możliwości, zapewnić potrąconemu zwierzęciu pomoc lub zawiadomić odpowiednie służby. Odjechanie bez reakcji stanowi wykroczenie, za które grozi kara aresztu albo grzywny.