oprac. Aneta Polak| 

Kot wpadł do kanału i zaczął tonąć. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili

48

Dla strażaków z Gdańska liczy się każde życie. Akcja ratunkowa przeprowadzona w niedzielę jest tego najlepszym dowodem. Strażacy uratowali kotka, który tonął w kanale Raduni. Gdy zjawili się na miejscu, zwierzę wzięło ostatni oddech i opuściło główkę pod wodę. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili.

Kot wpadł do kanału i zaczął tonąć. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili
Strażakom udało się uratować tonącego kota (KM PSP Gdańsk)

To widok, który smuci i cieszy jednocześnie. Na zdjęciach udostępnionych przez gdańskich strażaków widzimy na wpół żywego czarnego kotka. Zwierzę leży bez ruchu, jest osłabione i przemoknięte. Na szczęście z opisu sytuacji dowiadujemy się, że dramatyczna historia ma pozytywne zakończenie.

Wszystko zaczęło się w niedzielę tuż po godz. 5 rano. Strażacy z Gdańska otrzymali zgłoszenie dotyczące kota tonącego w kanale Raduni. Ze względu na wybetonowane koryto, zwierzę nie potrafiło wydostać się z rzeki i stopniowo traciło siły.

Jak relacjonują strażacy, w pewnym momencie zwierzę "wzięło ostatni oddech i całkowicie opuściło główkę pod wodę". Pomoc nadeszła w ostatniej chwili.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Stado hien kontra krokodyl. Zacięta walka o obiad

Kot tonął w kanale Raduni. Strażacy ruszyli z pomocą

Strażacy zdołali wyciągnąć tonącego kota z wody, ale zwierzę już nie oddychało i trzeba było podjąć resuscytację. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Po chwili strażacy usłyszeli ciche miauczenie.

Nie stwierdzając oddechu [strażacy] podjęli resuscytację, która zakończyła się sukcesem - po chwili prowadzenia uciśnięć klatki piersiowej kot zaczął cicho miałczeć i poruszać łapkami - relacjonują strażacy.

Najlepszym komentarzem do tej sytuacji jest uśmiech, który pojawił się na twarzy strażaka, biorącego udział w akcji ratunkowej.

Kotek przeżył, ale na razie jego domem stało się gdańskie schronisko "Promyk". - Zachęcamy do odwiedzenia strony schroniska, na którego pomoc przy interwencjach z rannymi zwierzętami od wielu lat możemy liczyć - przypominają strażacy.

Trwa ładowanie wpisu:facebook
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić