Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Sonia Stępień
|

Kowalski wymyślił, Czarnek przyklasnął. Niemcy wściekli na PiS

931
Podziel się:

W wyniku poprawki do budżetu państwa na rok 2022 zaproponowanej przez posła Janusza Kowalskiego finansowanie nauki j. niemieckiego dla niemieckiej mniejszości zmniejszono o 39 mln zł. Niemcy uważają ten ruch za przejaw dyskryminacji i "antyniemieckiej retoryki" ze strony PiS.

Kowalski wymyślił, Czarnek przyklasnął. Niemcy wściekli na PiS
Janusz Kowalski jest autorem poprawki zmniejszającej nakłady na naukę j. niemieckiego (Facebook)

Poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski jest autorem poprawki do budżetu, która w grudniu została przyjęta przez Sejm. Zakłada ona zmniejszenie funduszy na finansowanie nauki języka niemieckiego dla mniejszości niemieckiej o 39 mln zł w 2022 roku. Warto zaznaczyć, że mniejszość ta liczy w Polsce ok. 144 tys. osób.

Jak można, będąc Polakiem, zapisywać swoje dziecko na naukę niemieckiego jako języka mniejszości i deklarować, że jest ono związane z narodowością niemiecką? Przecież to jest ujma dla każdego Polaka! - polityk mówił na antenie Radia Opole, tłumacząc swój pomysł.

Decyzja Sejmu została przyjęta z zadowoleniem przez szefa resortu edukacji Przemysława Czarnka. Jak tłumaczył szef MEiN, "nie może być tak, że w Polsce płacimy na mniejszość niemiecką, a w Niemczech nie ma ani jednego euro dla Polonii". Minął się jednak z prawdą, gdyż według danych "Deutsche Welle" w samej tylko w Nadrenii Północnej-Westfalii ponad 5 tys. dzieci uczy się w szkołach polskiego.

Niemcy: "Dyskryminacja"

Na reakcję ze strony Niemiec nie trzeba było długo czekać. Posłowie rządzącej w tym kraju socjaldemokracji wydali specjalne oświadczenie, w którym stwierdzili, że decyzja polskiego rządu jest "jednoznaczną dyskryminacją" i "kolejną próbą zdobycia punktów w polityce wewnętrznej za pomocą antyniemieckiej retoryki".

Stan demokracji w danym państwie ocenia się po tym, jak władza traktuje mniejszości narodowe. Rząd PiS twierdzi, że obcinając finansowanie mniejszości niemieckiej, wspiera interes Polski, ale tak naprawdę jej szkodzi, bo pogłębia podziały i osłabia kraj - powiedział poseł SPD Dietmar Nietan w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Wielu Niemców odbiera polskie posunięcie jako zmasowaną nagonkę na ich naród. - Boję się, że uszczerbek dla relacji polsko-niemieckich będzie trwały. Dotyczy to obydwu krajów - jeden z niemieckich dyplomatów powiedział "GW".

Zobacz także: Donald Tusk o PiS. Wiceminister się zdenerwował
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(931)
Antypis
4 miesiące temu
Jakim cudem Janusz K cos wymyslil?
hela
5 miesięcy temu
Języki obce wśród naszych polityków są przeważnie obce.Słyszałam angielski prezydenta,to za wstydu nie mogłam słuchać.Myślę,że pan Kowalski też nie zna języków obcych i zamiast niemieckiego woli religię.Jak jest możliwość i dzieci chcą,to dlaczego ich nie uczyć.Prezes to tylko po rusku ,teraz się pryda.
henn
5 miesięcy temu
A jak by zabrali naukę polskiego dla dzieci Polaków,którzy po wojnie zostali na Litwie w granicach ziem które przedtem były Polskie?!Kowalski też nie ma korzeni w Opolu,tylko gdzieś indziej się ulągł.
Mucha
5 miesięcy temu
Zasada symetryczności jest ważna i tak był cel tego działania . Niemcy prowadzą od zawsze politykę wynaradawiania i ani myślą się z tego wycofać. Dlatego te wszystkie przywileje dla mniejszości niemieckich powinny być zlikwidowane bo na wzajemność nie ma co liczyć. Niemcy wolą dofinansowywać swoją 5 kolumnę w Polsce na której czele jest Tusk.
Jurek
5 miesięcy temu
Jak to czytam, bo Niemcy tak a Polska tak. Każdy po swojej stronie ma wady i zalety. Tylko co to ma wspólnego z wykształceniem naszych dzieci? Faktem jest na zachodzie uczy się 4-5 języków. A u nas cofamy się do tyłu.
Adam
5 miesięcy temu
Żmija się wije między ludźmi
DANUTA
5 miesięcy temu
TO WSZYSTKO WINA TEGO LEXCZARKA
gość
5 miesięcy temu
stracili przez polski ład i to całe wariactwo,PO ma u mnie głos.
1 wolny
5 miesięcy temu
Przxestroga dla niemców. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
Kolokolo
5 miesięcy temu
Pewnie te 39 milionów przesuną na religię, 5 godzin w tygodniu i jako przedmiot obowiazkowy. Po co uczyć języków jak niedługo będziemy jak Korea Północna. Może chodzi o to że jak młodzi nie będą znać języków to nie będą uciekać na zachód.
POLKA
5 miesięcy temu
a dlaczego nie ma języka rodzimego dla dzieci tych którzy wypierają się pochodzenia będących w Sejmie i Rządzie tylko Morawiecki kształci dzieci w Instytucie Żydowskim a gdzie ukraiński gdzie białoruski czy rosyjski, dlaczego wstydzicie się swoich korzeni dlaczego chcecie zabrać język tym którzy są polakami niemieckiego pochodzenia i się tego nie wstydzą
Emeryt
5 miesięcy temu
Co za różnica, że jest jakaś mniejszość czy większość narodowa? Języków należy się uczyć i niejaki minister Czarnek wie o tym bardzo dobrze, dlatego nie rozumiem dlaczego zabrano te pieniądze. Zapewne ten Czarek przekaże tą zabraną kasę temu gościowi z Torunia.
Wiech
5 miesięcy temu
"Stan demokracji w danym państwie ocenia się po tym, jak władza traktuje mniejszości narodowe." No właśnie kochane Niemcy, a jak wy traktujecie mniejszość polską w Niemczech? Nie uznajecie w ogóle Polaków za mniejszość, nie przyznajecie im żadnych praw, nie dajecie żadnych pieniędzy na naukę polskiego. I jaki jest stan Waszej demokracji???
123
5 miesięcy temu
W Niemczech na biletomatach opisy i instrukcje są po niemiecku, angielsku, turecku, rosyjsku, francusku a po polsku nie ma mimo, że jesteśmy bezpośrednim sąsiadem.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić