"Krematorium precz". Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego protestują

Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego protestują przeciwko budowie krematorium w środku osiedla domów jednorodzinnych - informuje "Gazeta Wyborcza". Informacje o inwestycji ujawniono przypadkiem, co wywołało oburzenie lokalnej społeczności.

Mieszkańcy Ostrowa protestują przeciwko budowie krematoriumMieszkańcy Ostrowa protestują przeciwko budowie krematorium
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images
Aneta Polak

Na osiedlu Nowe Parcele w Ostrowie Wielkopolskim, w sąsiedztwie domków jednorodzinnych, już od dłuższego czasu działa dom pogrzebowy. Niedawno okoliczni mieszkańcy dowiedzieli się o nowej kontrowersyjnej inwestycji. Okazuje się, że w środku osiedla ma powstać krematorium. Ta informacja zszokowała mieszkańców.

O budowie krematorium dowiedzieliśmy się przypadkiem. Pani mieszkająca naprzeciwko zobaczyła przed zakładem pogrzebowym dźwig do rozładunku. Spytała robotników, co to. Powiedzieli jej, że to piec do krematorium - relacjonuje "Wyborczej", przewodniczący rady osiedla Nowe Parcele.

Jak informuje ostrow24.tv, starostwo powiatowe twierdzi, że wydało zgodę na zmianę sposobu użytkowania budynku na dom pogrzebowy, ale nie na uruchomienie krematorium (rzekomo nie było o tym mowy we wniosku).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Putin chce zamordować Zełenskiego". Biernacki wymienia też inne cele

Oburzeni mieszkańcy złożyli jednak protest do starosty (zebrano już prawie tysiąc podpisów), natomiast 4 marca 2025 r. odbyło się spotkanie z władzami powiatu i miasta. Na transparentach, które przynieśli mieszkańcy, widać było hasła: "Krematorium precz" i  "ABRAM, my tu jeszcze żyjemy".

Firma ABRAM, odpowiedzialna za inwestycję, nie uczestniczyła w spotkaniu, tłumacząc, że nie otrzymała zaproszenia. Do sprawy odniosła się za to w specjalnym oświadczeniu.

W listopadzie 2024 r. jako inwestor złożyliśmy wniosek o pozwolenie na budowę instalacji zewnętrznej i wewnętrznej gazu, gdzie w projekcie zostało umieszczone urządzenie pieca kremacyjnego (urządzenie technologiczne). Starostwo wydało pozwolenie na realizację budowy tych instalacji. W ustawowym terminie nie zostało wniesione odwołanie, dlatego z dniem 28 grudnia 2024 r. decyzja Starostwa Powiatowego stała się prawomocna - podkreśliła firma w oświadczeniu.

Wyjaśniono także, że krematoria nie są obiektami znacząco oddziałującymi na środowisko, powołując się przy tym na rozporządzenie Rady Ministrów z 2019 r. Przedstawiciele firmy zapewniają, że działalność nie będzie uciążliwa dla mieszkańców, podobnie jak dotychczasowy dom pogrzebowy, który funkcjonuje od ponad dekady. Pełne oświadczenie dostępne jest na stronie internetowej firmy.

Wybrane dla Ciebie
Brutalne morderstwo na UW. Ludzie nagrywali zamiast pomóc? Prokuratura wyjaśnia
Brutalne morderstwo na UW. Ludzie nagrywali zamiast pomóc? Prokuratura wyjaśnia
Makaron z truskawkami jak u babci. Prosty przepis na szybki obiad
Makaron z truskawkami jak u babci. Prosty przepis na szybki obiad
Lekarze bez Granic alarmują. Rekordowa fala ataków na szpitale
Lekarze bez Granic alarmują. Rekordowa fala ataków na szpitale
Zegar pokazał 11:28. Taki widok w Chłapowie
Zegar pokazał 11:28. Taki widok w Chłapowie
Piątek bez postu. 8 maja można jeść mięso
Piątek bez postu. 8 maja można jeść mięso
Leżał przy posesji. Tragedia. Mężczyzna nie żyje
Leżał przy posesji. Tragedia. Mężczyzna nie żyje
Tragedia w Lesznie. Tak zginął Rafał. Śledczy mają nagrania
Tragedia w Lesznie. Tak zginął Rafał. Śledczy mają nagrania
Po maturze Lewandowski zmienił plany. Oto jego wykształcenie
Po maturze Lewandowski zmienił plany. Oto jego wykształcenie
Zabezpieczyli diamenty i obrazy warte 21,5 mln zł. W tle piramida finansowa
Zabezpieczyli diamenty i obrazy warte 21,5 mln zł. W tle piramida finansowa
Kiedy sadzić bataty? Trzymaj się tej zasady
Kiedy sadzić bataty? Trzymaj się tej zasady
Pochował brata. Potem Marek zginął tak samo. Śledczy zabrali głos
Pochował brata. Potem Marek zginął tak samo. Śledczy zabrali głos
Niemcy o kontrolach na granicy. "Dziś jest jeszcze za wcześnie"
Niemcy o kontrolach na granicy. "Dziś jest jeszcze za wcześnie"