Niemcy o kontrolach na granicy. "Dziś jest jeszcze za wcześnie"
Berlin utrzyma wyrywkowe kontrole na wszystkich granicach lądowych. Szef MSW Alexander Dobrindt liczy, że w przyszłości europejski system migracyjny pozwoli z nich zrezygnować.
Najważniejsze informacje
- Niemcy kontynuują kontrole graniczne wprowadzone 16 września 2024 r., przedłużone do września 2026 r.
- MSW: dziś za wcześnie, by wskazać termin odejścia od kontroli; trwają zawrócenia przy próbach nielegalnego wjazdu.
- Wyrywkowe kontrole obejmą podróżnych na wszystkich granicach, także z Polską; wymagany dokument tożsamości.
Niemcy podtrzymują decyzję o pozostawieniu wyrywkowych kontroli granicznych. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zapowiedział utrzymanie rygorów i wskazał, że obecne działania wynikają z presji migracyjnej oraz zapisów koalicyjnych dotyczących zaostrzenia polityki azylowej. Kontrole dotyczą wszystkich dziewięciu granic lądowych, a podróżni powinni liczyć się z możliwymi opóźnieniami.
Kontrole na niemieckich granicach obowiązują od 16 września 2024 r. i zostały już trzykrotnie wydłużone, ostatnio w marcu – do września 2026 r. Dobrindt wskazał, że priorytetem resortu jest ciągłość działań na przejściach. Podkreślił też bieżącą skuteczność służb w powstrzymywaniu nielegalnych przekroczeń granicy.
Polska vs Niemcy. Gdzie jest taniej?
W publicznej stacji ARD szef MSW mówił o kierunku na kolejne miesiące. - Obecnie skupiamy się na utrzymaniu kontroli granicznych – powiedział, dodając, że na granicach wciąż dochodzi do zawracania osób próbujących wjechać do RFN bez uprawnień.
Zaostrzenie polityki i skutki dla podróżnych
Rozwinięciem obecnej strategii było zaostrzenie przepisów w maju 2025 r., gdy Dobrindt rozszerzył uprawnienia policji o możliwość zawracania również osób składających wnioski o azyl. Wyjątkiem są grupy wrażliwe, w tym osoby chore i kobiety w ciąży. Ten kierunek jest zgodny z umową koalicyjną i reakcją na niezadowolenie społeczne oraz wzrost poparcia dla AfD. Minister wskazał, że wyjście z trybu kontroli wymaga sprawniejszego systemu na poziomie europejskim.
Chcemy uczynić system migracyjny w Europie na tyle sprawnym, byśmy mogli ponownie odejść od kontroli granicznych. Dziś jest jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, kiedy ten moment nastąpi – podkreślił.
Dla podróżujących oznacza to utrzymanie wyrywkowych kontroli na wszystkich odcinkach, w tym na granicy z Polską. Może to powodować okresowe zatory i dłuższe odprawy, zwłaszcza w godzinach szczytu i na popularnych przejściach. Każda osoba przekraczająca granicę ma obowiązek posiadania ważnego dokumentu tożsamości.