Krwawy finał wyścigów w Cheltenham. 5 koni nie żyje

Zwierzęta startujące na angielskim torze z przeszkodami w przypadku urazów były usypiane. Najmłodszy z koni przed śmiercią dobiegł do mety ze złamaną nogą.

Obraz
Źródło zdjęć: © Justin Setterfield /Getty Images

Dwa konie zabito pierwszego dnia, czyli 13 marca, trzy konie na finał wyścigów - 16 marca. Według serwisu monitorującego przypadki śmierci tych pięknych zwierząt, z powodu urazów uśpiono trzy wierzchowce z Irlandii (Mossback - pęknięta łopatka, Report To Base - złamane kręgi szyjne, Dresden - ranny po upadku), jednego z Anglii (North Hill Harvey - ranny po upadku) oraz jednego z Francji (Sandsend - złamana noga). Ten ostatni koń w swoim 5 letnim życiu ścigał się na zawodach 4 razy, z czego trzy razy wygrywał. Wola walki była w nim tak wielka, że bez dosiadającej go dżokejki i z widocznie złamaną nogą dobiegł do mety. Tam go uśpiono.

Dosiadająca Sandsenda Katie Walsh wyszła incydentu bez szwanku, tylko z siniakami. Jej brat Ruby, także dżokej, musiał opuścić zawody w Cheltenham po odnowieniu się dawnego złamania. Nagrania z tragicznego wypadku wierzchowca Walsh trafiły do sieci.

Rok temu w Cheltenham obstawiający wyścigi widzieli śmierć 4 koni. W sumie, od 2007 roku (odkąd działa horsedeathwatch.com) uśpiono na tym angielskim torze 36 zwierząt.

Ten przypadek dobitnie pokazuje brutalność tego napędzanego przez rządzę zysku sportu. Patrzenie na złamaną nogę Sandsend było straszne, ale pomyślcie o horrorze jaki przeżywało samo zwierzę. I to nie z własnej winy. Ile jeszcze koni musi umrzeć, żeby ktoś powstrzymał tę falę? - pytała Isobel Hutchinson, szefowa organizacji Animal Aid, sprzeciwiającej się wyścigom konnym w obecnej formule.

Zobacz także: Rewolucja na aukcji koni Pride of Poland 2017

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Nie żyje st. bryg. Wojciech Milewski. W straży pożarnej pracował ponad 50 lat
Nie żyje st. bryg. Wojciech Milewski. W straży pożarnej pracował ponad 50 lat
Ksiądz wszedł do zakrystii. Taką kartkę zostawił mu kościelny
Ksiądz wszedł do zakrystii. Taką kartkę zostawił mu kościelny
Stan 17-latka po wypadku kolejowym nie poprawia się. "Doszło do zakażenia"
Stan 17-latka po wypadku kolejowym nie poprawia się. "Doszło do zakażenia"
Wyszedł z domu w piątek. Pilny komunikat ws. 16-latka
Wyszedł z domu w piątek. Pilny komunikat ws. 16-latka
Zaskakujący pomysł Kościoła Norwegii. "Wielkanoc z Harrym Potterem"
Zaskakujący pomysł Kościoła Norwegii. "Wielkanoc z Harrym Potterem"
Skandal we Włocławku. Pijany lekarz na dyżurze. Pracownik wezwał policję
Skandal we Włocławku. Pijany lekarz na dyżurze. Pracownik wezwał policję
Zoo Opole nie kryje radości. "Po wielu latach starań"
Zoo Opole nie kryje radości. "Po wielu latach starań"
W lesie odbywały się zawody sportowe. Nagle na drodze pojawiła się chmara
W lesie odbywały się zawody sportowe. Nagle na drodze pojawiła się chmara
Wyróżnia go jedna rzecz. Kot Zgredek czeka na adopcję
Wyróżnia go jedna rzecz. Kot Zgredek czeka na adopcję
"Śmierć szefa mafii to nie koniec". Co dalej z kartelem CJNG?
"Śmierć szefa mafii to nie koniec". Co dalej z kartelem CJNG?
Zapadlisko w centrum Olkusza. Dziura ma 3 metry głębokości
Zapadlisko w centrum Olkusza. Dziura ma 3 metry głębokości
Tajemnicza choroba w katolickim przedszkolu. Dzieci w szpitalu
Tajemnicza choroba w katolickim przedszkolu. Dzieci w szpitalu