Ksiądz spieszył się na mszę. Może mówić o cudzie
Źródło zdjęć: © Facebook
Ksiądz pędził samochodem na mszę świętą do klasztoru w Sadowiu. W pewnym momencie za łukiem drogi stracił panowanie nad autem. Podróż zakończyła się dachowaniem. Zanim strażacy przybyli na miejsce, księdza już nie było na miejscu wypadku.