Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ESO
|

Ksiądz spieszył się na mszę. Może mówić o cudzie

32
Podziel się:

Ksiądz pędził samochodem na mszę świętą do klasztoru w Sadowiu. W pewnym momencie za łukiem drogi stracił panowanie nad autem. Podróż zakończyła się dachowaniem. Zanim strażacy przybyli na miejsce, księdza już nie było na miejscu wypadku.

Ksiądz spieszył się na mszę. Może mówić o cudzie
Ksiądz dachował samochodem. (Facebook)

W czwartek rano 11 listopada na odcinku drogi Nowe Kamienice-Sadowie w gminie Ostrów Wielkopolski doszło do groźnie wyglądającego wypadku.

Jak podaje portal ostrow24.tv przed godz. 8:00 ksiądz spieszył się na mszę do Klasztoru Ojców Pasjonistów w Sadowiu. Duchowny kierujący fordem w pewnym momencie wypadł z drogi i dachował.

Na miejscu interweniowali strażacy z OSP Sadowie, OSP Wtórek oraz dwa wozy z Ostrowa Wielkopolskiego. Ze zgłoszenia, jakie otrzymały służby, wynikało, że w środku auta jest zakleszczona osoba.

Na miejscu strażacy zastali tylko pusty samochód. Okazało się, że po księdza przyjechał kolega i zawiózł go do klasztoru. Policjanci udali się do kościoła, by przebadać duchownego na zawartość alkoholu. Ksiądz był trzeźwy.

Zobacz także: Groźny scenariusz ws. Białorusi. Rzecznik rządu zdradza, co biorą pod uwagę
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(32)
Zorro
8 miesięcy temu
ciekawe czy badali na zawartość alkoholu tego co jechał czy innego
Ale jaja
8 miesięcy temu
Dobre dla wszyskich w przyszloaci,mozna uciec z miejsca wypadku z tlumaczeniem spiesze sie na msze!Nawet jesli ktos kogos zabije w koncu nieboszczyk nie ucieknie ani nie zadzwoni po kolege. Mozna nawet na urlop wyskoczyc tylko prosze zostawic kartke" Bede za miesiac" ""
Wierzący
8 miesięcy temu
Tak bardzo śpieszył się do Pana, a niestety jeszcze tym razem nie zdążył. Może uda mu się następnym razem. A samochód??? No cóż: samo przyszło, to i łatwo poszło. Naiwni Wierni, kupią mu 100 razy lepszy. Grozę budzi zaś fakt, że uciekł z miejsca zdarzenia i nikt nie wie jak było naprawdę. W Polsce prawo powinno obowiązywać wszystkich po równo, ale panowie w sutannach ostentacyjnie się na nie wypinają, bezkarnie zasłaniając się Panem Bogiem. To jest profanacja świętości Pana Boga i kary godny przykład dla Ludzi prawdziwie wierzących w Pana Boga...
Pomyśl
8 miesięcy temu
W komentarzach jak zwykle kpina ale nikt z was nie postawił siebie na tym miejscu, jestem niemal pewien ze kazdy wielki kozak ktory tu komentuje potrzebował by psychologa po takim wypadku bo byscie się popłakali ze strachu a ksiądz zadzwonil po kolegę i zaraz po tym zdarzeniu poprowadził mszę świętą. Ale jak zwykle wy jestescie najlepsi i lepiej kpić i wyśmiewać kazdego co nie?
Przeorek
8 miesięcy temu
Jak można mając konsekrowane ręce na kierownicy tak wypaść z zakresu ?
córka biskupa
8 miesięcy temu
Sam bóg go prowadził.
Ciekawy
8 miesięcy temu
Zwykły człowiek by siedział za ucieczkę z miejsca zdarzenia. Policja na kolanach sprawdzała trzeźwość?
Nick
8 miesięcy temu
Na pewno po winku był
nick
8 miesięcy temu
to czemu uciekl
ojojoj
8 miesięcy temu
No to teraz zbieramy na tace na nowe auto
zyzio
8 miesięcy temu
no głupota malutkich poraża idąc za powiedzonkiem O2. Poraża i głupota i nienawiśc i niewiedza i i chęć bycia trendy. No ksiądz tez człowiek miał wypadek , po pijaku nie jechał nikogo nie potrącił, wina? no pewnie za szybko jechał jak go wyrzucił siła nie wyższa tylko odśrodkowa.
Abc
8 miesięcy temu
Jesteście tacy ah i och, samochód nie zając, a kto ukradnie jak leży na dachu? Widać nie stwarzał zagrożenia, tym bardziej, że sytuacja została zgłoszona. Odprawił mszę i po godzinie wrócił. Nie wyrzucajcie wszystkich do jednego worka. Każdy pragnie wyrozumiałości, ale sam w zamian tylko oczernia. Bóg ważniejszy niż kawał blachy leżący gdzieś w rowie. Nic mu się nie stało, Anioł Stróż czuwał, a Bóg zrobił wszystko by ksiądz dotarł na mszę i oddał chwałę Panu. Mam nadzieję, że kiedyś i Wy dostrzeżecie ile razy Was ratuje w ciągu dnia. Pozdrawiam
pawel
8 miesięcy temu
zawsze jakoś się przed sądem wytłumaczy że na każdej mszy musi pić mszalne ...
Gość
8 miesięcy temu
Alkohol u księdza jeszcze do tego w Klasztorze , a ten kolega nie umiał odprawić mszy nie ważne czy były osoby inne w tym wypadu ale księciunio zbiegł z miejsca zdarzenia, czy BÓG mu to odpuści.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić