Ktoś wrzucił do ogniska. Leśnicy grzmią: Przykład głupoty

Leśnicy z Nadleśnictwa Cisna natknęli się na zaskakujące i wyjątkowo niebezpieczne znalezisko. Ktoś próbował pozbyć się niewybuchu, wrzucając go do ogniska. "To już naprawdę jest przykład skrajnej głupoty" - grzmią leśnicy w mediach społecznościowych.

sLeśnicy pokazali zdjęcie niewybuchu
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images, Nadleśnictwo Cisna | PATSTOCK
Aneta Polak

Od zakończenia II wojny światowej mija 80 lat, ale w wielu miejscach wciąż znajdowane są niewybuchy z tamtego okresu. Choć policjanci często przypominają, jak należy postępować, jeśli znajdziemy taką niebezpieczną "pamiątkę", niektórzy nadal wykazują się ogromnym brakiem wyobraźni.

Tym razem jak informują leśnicy z Nadleśnictwa Cisna, ktoś próbował zdetonować pocisk w ognisku. Konsekwencje mogły być tragiczne.

Dziś w lesie takie znalezisko. To, że jest to pocisk to nic dziwnego, w naszym terenie ziemia kryje wiele takich powojennych pamiątek. Ale to, że ktoś, kto go znalazł, próbował go zdetonować w ognisku, to już naprawdę jest przykład skrajnej głupoty — czytamy we wpisie nadleśnictwa na Facebooku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wyleciał z zakrętu. Moment uderzenia w budynek nagrała kamera

"Apelujemy - w takich przypadkach nie dotykać, nie rozkręcać, nie wrzucać do ogniska. Należy (w miarę możliwości) oznaczyć niewybuch i zgłosić odpowiednim służbom" — napisali leśnicy.

Niewybuch w ognisku

Choć wrzucanie niewybuchu do ogniska wydaje się absurdalnym pomysłem, nie jest to pierwsza tego typu sytuacja. Kilka lat temu do dramatu doszło w lesie w Plecewicach (woj. mazowieckie). Młodzi ludzie wrzucili do ogniska radziecką bombę lotniczą z czasów II wojny światowej.

Niewybuch eksplodował w wyniku ekspozycji na wysoką temperaturę. W wyniku eksplozji zginął 26-letni mężczyzna, a jedno osoba została ciężko ranna.

Do podobnego zdarzenia doszło w mazowieckiej gminie Obryte. Tam właściciele jednej z posesji spędzali czas przy ognisku. Nie wiedzieli, że pod paleniskiem znajduje się pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. I w tym przypadku doszło do eksplozji, ale na szczęście nikomu nic się nie stało.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2