Lecieli do Chorwacji. Pilot jednym zdaniem przestraszył 150 osób

Samolot linii British Airways z powodu burzy musiał lądować nie w Dubrowniku, a w Zagrzebiu. Łączyło się to z dłuższą podróżą i w pewnym momencie pilot szczerze powiedział, że nie wie, czy maszynie starczy paliwa, by dolecieć do celu.

Pilot powiedział, że nie wie, czy starczy paliwa Pilot powiedział, że nie wie, czy starczy paliwa
Źródło zdjęć: © Getty Images | Nicolas Economou/NurPhoto

Do zdarzenia doszło w niedzielę podczas lotu z Londynu do chorwackiego Dubrownika. Maszyna linii lotniczych British Airways miała wylądować w porcie docelowym o godzinie 21:25. Jednak z powodu burzy około 150 pasażerów leciało do celu prawie dobę.

"Nie wiem, czy starczy paliwa"

Jak relacjonuje portal 24sata.hr, wszystko szło zgodnie z planem, zanim samolot doleciał do chorwackiego miasta. Piloci kilka razy próbowali wylądować na płycie lotniska, ale nie było to skuteczne. Pasażerowie twierdzą, że maszyna przez pół godziny krążyła nad miastem.

Po kilku nieudanych próbach pilot poinformował pasażerów, że z powodu burzy samolot wyląduje nie w Dubrowniku, ale w Zagrzebiu. Po chwili powiedział coś, co mocno zdenerwowało pasażerów: "Nie wiemy, czy starczy nam paliwa, aby tam dotrzeć".

Pasażerowie czekali przez prawie dobę

Na szczęście jednak podróż przebiegła pomyślnie i maszyna wylądowała w Zagrzebiu w poniedziałek, 20 minut po północy. Pasażerowie, którzy chcieli lecieć do Dubrownika, musieli jednak czekać w porcie lotniczym przez... prawie dobę.

Pasażerowie na lotnisku nie otrzymali informacji na temat tego, co się dzieje i kiedy polecą do Dubrownika. Stwierdzają, że dopiero pilot później wyjaśnił im, że musi odpoczywać przez co najmniej 12 godzin i że wcześniej nie będzie mógł wystartować.

Dlatego pasażerowie zmusili go do jak najszybszego pójścia spać - relacjonuje 24sata.hr.

Ponieważ wszystko odbywało się w późnych godzinach i nic nie działało, pasażerowie zostali pozostawieni sami sobie. Władze lotniska przekonują, że podróżni otrzymali informacje o zakwaterowaniu w hotelach i zostali przewiezieni taksówkami do miejsc noclegowych "w stosunkowo krótkim czasie".

Z kolei pasażerowie samolotu twierdzą, że dopiero rano otrzymali wiadomość SMS od British Airways, że z powodu złej pogody nie mogą wylądować w Dubrowniku i że o 13:30 wystartują z Zagrzebia. Jednak ta obietnica również się nie spełniła.

Nagle silnik samolotu stracił moc. Dramatyczny moment lądowania w USA

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Chaos na lotniskach w USA. Kolejki mogą trwać tygodniami
Chaos na lotniskach w USA. Kolejki mogą trwać tygodniami
Trump dziękuje Łukaszence. Zapowiada możliwe spotkanie
Trump dziękuje Łukaszence. Zapowiada możliwe spotkanie
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
Pokazali sarenkę morską. Pierwsza w tym roku. Zachwyt nad Bałtykiem
Pokazali sarenkę morską. Pierwsza w tym roku. Zachwyt nad Bałtykiem
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał