Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Robert Czykiel
|

Lecieli na wakacje. Chwile grozy Polaków. Samolot LOT dwa razy awaryjnie lądował

9
Podziel się:

Polacy, którzy lecieli z Poznania na Majorkę, z pewnością na długo nie zapomną tej podróży. Ich samolot dwa razy awaryjnie lądował, a ostatecznie na hiszpańską wyspę dotarli inną maszyną.

Lecieli na wakacje. Chwile grozy Polaków. Samolot LOT dwa razy awaryjnie lądował
(Pixabay)

We wtorek 4 sierpnia z lotniska w Poznaniu pasażerowie mieli udać się na Majorkę. Dla wielu była to podróż na upragnione wakacje. Lotu jednak nie zapomną do końca życia, a to przez pechowe zdarzenia.

Dwa awaryjne lądowania samolotu

Na podróżujących czekał Embraer E195 należący do LOT-u. Pierwszy raz maszyna wzbiła się w powietrze około godziny 6 rano. Chwilę później jednak samolot zderzył się z ptakami. Pilot postanowił wrócić na lotnisko w Poznaniu, by sprawdzić, czy nie doszło do uszkodzenia silnika.

Kontrola wykazała, że z maszyną wszystko jest w porządku. Można było zatem ponownie wylecieć na Majorkę. Samolot jednak po raz drugi miał bliskie spotkanie z ptakami.

Zobacz także: Awaryjne lądowanie awionetki. Wyrwało klapę bagażową

Pilot znowu nie chciał ryzykować i podjął decyzję, że wyląduje w Warszawie na Lotnisku Chopina. W międzyczasie LOT przygotował samolot zastępczy. Pasażerowie w kierunku Majorki wylecieli po godzinie 11 i tym razem dotarli bez problemów.

Kapitan samolotu wyszedł do pasażerów i dokładnie wytłumaczył, co się stało. To było oczywiste, że dwukrotne zderzenie z ptakami nie było dla nich miłym przeżyciem - komentuje w "Rzeczpospolitej" Krzysztof Moczulski, rzecznik LOT-u.

Najważniejsze, że nic się nie stało. Zderzenie samolotu z ptakami mogą być bardzo niebezpieczne. Dlatego nikt nie powinien narzekać, że pilot wolał dmuchać na zimne.

Czytaj także:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(9)
pol
12 miesięcy temu
Co na to animalsi ?
Max
2 lata temu
Dobre, dobre, samolot lecial z Poznania na Majorke i ladowal w Warszawie, dobre.
Motocyklista
2 lata temu
Czekaliśmy na ten samolot w Palmie. Planowo 9.10 a przyleciał o 15.47 W/g wyliczeń z informacji po zdażeniu w Poznaniu,do W-y doleciał ok. 10 Gdzie czekał zastępczy. Co działo się przez +/- 3 godz. ? Kompletowali załogę? Czy naprawiali? W Palmie wymiana pasażerów nastąpiła w ciągu godziny . 17.01 kołowaliśmy do startu. Nadmienię że mieliśmy godzinę opóźnienia podczas wylotu do Palmy 28 lipca z powodu awarii Tylnych drzwi.Słyszałem że 2 tygodnie wcześniej była podobna Sytuacja z drzwiami Na szczęście wszystko dobrze się zakończyło. A to przecież jest najważniejsze. Pozdrawiamy wszystkich.
hyrny
2 lata temu
Pani Ewa "jakoś" nie wierzy, w możliwość zderzenia z ptakami, ale to nie kwestia wiary, tylko wiedzy. Teraz Maciarewicz weźmie ją do swojej komisji.
hyrny
2 lata temu
Tak to jest, że ptak może uszkodzić samolot, ale nie brzoza, bo ta jest bardzo miękka.
Colin32
2 lata temu
Nie wiedziałem że lot z Poznania na Majorkę prowadzi przez Warszawę.
ratownik wopr
2 lata temu
jeszcze chwile i mogli skonczyc tragicznie wiec zastanowcie sie czy warto polska taka piekna
Ewa
2 lata temu
Jakoś nie wierzę w takie "spotkania z ptakami". Czuje, że to wymówka a samolot po prostu miał awarię.Po drodze na Majorkę jest Wrocław gdzie można usiąść awaryjnie a tymczasem samolot lądował w Warszawie.Zupełnie w inna stronę poleciał.
ogrodnik
2 lata temu
Brawo Pilot, gratuluję rozwagi i odwagi w podejmowaniu decyzji. Brawo i jeszcze raz brawo.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić