Leśna Podlaska pożegnała Gabrysię. Tłumy na pogrzebie 16-latki
W Leśnej Podlaskiej odbył się pogrzeb zamordowanej Gabrysi K. Jak podaje "Fakt", sanktuarium, w którym odbyło się ostatnie pożegnanie, wypełnili bliscy, uczniowie i mieszkańcy.
Najważniejsze informacje
- W sobotę 13 czerwca Gabrysia K. spoczęła na cmentarzu parafialnym w Leśnej Podlaskiej.
- Nastolatka została wcześniej znaleziona martwa w mieszkaniu przy ul. Polnej w Białej Podlaskiej.
- 19-letni Dominik F. usłyszał zarzut zabójstwa i według dotychczasowych ustaleń miał przyznać się do winy.
W samo południe w Sanktuarium Matki Bożej Leśniańskiej rozpoczęły się uroczystości żałobne Gabrieli K. W świątyni zebrało się wiele osób, a wśród nich dominowała młodzież ze szkoły, do której chodziła nastolatka. Po mszy ciało dziewczyny przewieziono na cmentarz parafialny w Leśnej Podlaskiej.
Śledczy wiążą śmierć Gabrysi z mieszkaniem, które wynajmowała od trzech miesięcy razem ze swoim partnerem, 19-letnim Dominikiem F. Bliscy stracili z nią kontakt w nocy, a przez kolejne dwa dni nie odbierała telefonów i nie odpowiadała na wiadomości. Gdy rodzina zaalarmowała policję, funkcjonariusze weszli do lokalu i znaleźli ciało dziewczyny.
Śledztwo po zabójstwie w Białej Podlaskiej
Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała, że lekarz stwierdził na miejscu liczne rany kłute i cięte w okolicy szyi oraz klatki piersiowej. Według ustaleń śledczych sprawca miał użyć noża. Podejrzenie od początku padło na partnera nastolatki, który po zbrodni miał zniszczyć jej kartę SIM, co uniemożliwiło rodzinie kontakt.
Dominik F. został zatrzymany w domu rodzinnym pod Radzyniem Podlaskim, dokąd miał uciec po zabójstwie. Według Faktu wezwani przez jego rodziców policjanci zabrali 19-latka do szpitala psychiatrycznego. Tam usłyszał zarzut zabójstwa. Za ten czyn grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności.
Pożegnanie Gabrysi przez uczniów i księdza
Podczas kazania padły słowa o bólu po śmierci nastolatki, ale też o potrzebie pamięci o niej bez zamykania się w rozpaczy. - Choć ta śmierć tak nas wstrząsnęła, zabolała, wycisnęła tyle łez i tyle różnych sądów i złych myśli, to nie zamieszkajmy w tej śmierci, zamieszkajmy w miłości. Bo jeśli Gabrysia chciałaby nas dzisiaj o coś poprosić, bliskich i dalszych, to o taką autentyczną, mądrą, zdrową miłość - mówił podczas kazania ksiądz.
Gabrysię pożegnali też uczniowie jej szkoły. Jeden z kolegów przypomniał, że była osobą uśmiechniętą i zaangażowaną w życie szkolne. - Wciąż trudno nam uwierzyć w to, co się stało. Brakuje słów, żeby opisać to, co dziś czujemy. Spotykaliśmy cię w różnych chwilach w szkole, które dopiero teraz doceniamy. Byłaś też członkinią pocztu sztandarowego, co pokazywało twoją odpowiedzialność i dumne zaangażowanie w życie szkoły - powiedział na zakończenie mszy żałobnej.