Śmierć Henry'ego Nowaka. 13 czerwca był na miejscu. Wciąż je przynoszą
Minęło już kilka miesięcy od śmierci 18-letniego Henry’ego Nowaka w brytyjskim Southampton, ale miejsce tragedii wciąż wygląda tak, jakby czas się zatrzymał. 13 czerwca dziennikarz Polsatu Rafał Zalewski pokazał nagranie spod domu, w którym doszło do dramatu. Nadal leżą tam świeże kwiaty pozostawiane przez poruszonych mieszkańców.
Kilka miesięcy po tragicznej śmierci 18-letniego Henry’ego Nowaka miejsce, w którym doszło do ataku, wciąż przyciąga mieszkańców i osoby poruszone tą historią. 13 czerwca Rafał Zalewski, dziennikarz Polsatu i autor profilu "Na Miejscu Zbrodni" na Facebooku, opublikował krótkie nagranie z miejsca tragedii. Na krótkim wideo widać, że przed domem nadal składane są liczne kwiaty.
Sprawa śmierci Henry’ego Nowaka od miesięcy pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów społecznych i medialnych w Wielkiej Brytanii. Oprócz procesu sprawcy trwa także wyjaśnianie działań służb. Ujawnione informacje doprowadziły do potężnych protestów.
Co wiadomo o śmierci Henry’ego Nowaka
Henry Nowak był studentem pierwszego roku uniwersytetu w Southampton. Zginął w grudniu 2025 r. po ataku nożownika na ulicy. Napastnik miał zadać 18-latkowi pięć ciosów nożem. Użyte narzędzie opisywano jako kirpan – ceremonialny nóż związany z religią Sikhów. Sprawcą ataku był 23-letni Vickrum Digwa. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów całej sprawy okazał się przebieg policyjnej interwencji po ataku.
Kontrowersje wokół działań policji
Po ujawnieniu szczegółów zdarzenia pojawiły się pytania nie tylko o sam atak, ale także o reakcję funkcjonariuszy. Policjanci po przyjeździe na miejsce mieli uwierzyć relacji napastnika, który oskarżył rannego o znieważenie na tle rasowym. Według tych doniesień Henry Nowak został zakuty w kajdanki mimo odniesionych obrażeń.
Ruszyły postępowania. Koroner i IOPC badają sprawę
Po wyroku wobec sprawcy rozpoczął się drugi etap – analiza działań służb. Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji (IOPC) prowadzi postępowanie dotyczące zachowania funkcjonariuszy obecnych na miejscu zdarzenia. Jednocześnie koroner zdecydował o przeprowadzeniu pełnego śledztwa mającego wyjaśnić, czy działania lub ewentualne opóźnienia w udzieleniu pomocy mogły mieć wpływ na śmierć młodego Polaka.
Według wcześniejszych ustaleń bezpośrednią przyczyną zgonu była rana kłuta klatki piersiowej. Rozpoczęcie pełnego śledztwa z udziałem ławy przysięgłych zapowiedziano na 20 września 2027 r. w Winchester. Szef IOPC Derrick Campbell apelował jednocześnie o powstrzymanie się od publicznych spekulacji do czasu zakończenia postępowania.
Wyrok dla sprawcy i przeprosiny policji
Sprawca śmiertelnego ataku został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej po 21 latach.
W kolejnych tygodniach przedstawiciele policji publicznie odnieśli się do działań funkcjonariuszy. P.o. wicekomendanta Hampshire and Isle of Wight Constabulary Robert France przyznał, że sytuacja była tragiczna i wyraził ubolewanie, że Henry został zakuty w kajdanki przed utratą przytomności. Podobne stanowisko przedstawił także komendant Alexis Boon, który przeprosił rodzinę za sposób przeprowadzenia interwencji.
Protesty i zamieszki w Southampton
Po ujawnieniu informacji dotyczących przebiegu interwencji na ulicach Southampton rozpoczęły się protesty. W demonstracjach uczestniczyły setki, a według części szacunków nawet kilka tysięcy osób. Protesty przeniosły się również w okolice miejsca zamieszkania rodziny sprawcy. Doszło do starć z policją – w kierunku funkcjonariuszy miały być rzucane butelki i kamienie, a uszkodzone zostały także radiowozy.
Rodzina apeluje: nie wykorzystywać tej tragedii
Bliscy Henry’ego wielokrotnie podkreślali, że nie chcą, by śmierć ich syna stała się źródłem kolejnych podziałów. Ojciec chłopaka, Mark Nowak, apelował o niewykorzystywanie tragedii do budowania nienawiści i społecznych napięć. Do tego stanowiska odwoływały się również brytyjskie władze.