Leśnicy pokazali, czym się zajmują. Całe wiadro aż "chodziło"
Leśnicy z Nadleśnictwa Gdańsk pokazali w mediach społecznościowych, czym obecnie się zajmują. Trwa akcja ochrony płazów, które wiosną migrują na gody. Wolontariusze przenoszą żaby i ropuchy przez drogi, by nie zginęły pod kołami aut. Jak przebiega ta akcja w praktyce? Takie obrazki należą do rzadkości.
Wraz z nadejściem cieplejszych dni w Gdańsku rozpoczęła się akcja ochrony płazów, które wiosną migrują na gody.
Żaby, ropuchy i traszki wyruszają do zbiorników wodnych, gdzie odbywają gody i składają skrzek. Ich wędrówki często przecinają jednak ruchliwe drogi, co sprawia, że wiele osobników ginie pod kołami samochodów – wyjaśniają Lasy Państwowe.
W działania angażują się więc leśnicy oraz wolontariusze, którzy przenoszą zwierzęta przez jezdnie oraz kontrolują specjalne pułapki ustawiane w miejscach migracji. Inicjatywa wspierana jest przez samorząd oraz służby miejskie.
"Tłum księciuniów i księżniczek"
Dzięki nagraniu opublikowanemu przez leśników możemy się przekonać, jak wygląda ta akcja w praktyce.
Jedni po pracy spieszą się na obiad, inni na cardio albo plotki. Są też tacy, którzy najpierw sprawdzają, ile płazów wymaga przeniesienia przez ulicę – skomentowali leśnicy w mediach społecznościowych.
15 kwietnia, po raz pierwszy w tym sezonie, w trakcie jednego obchodu zebrano 334 ropuchy, 4 żaby i 2 traszki. "Tłum księciuniów i księżniczek" prezentuje się tak:
"Jest wiele dróg migracji płazów w trójmiejskich lasach i innych okolicach. Patrzcie pod nogi (i koła)!" – zaapelowali leśnicy. Podziękowali też kierowcom, którzy wykazują się cierpliwością i zatrzymują się, żeby przepuścić tragarzy z wiaderkami.
Migracje płazów trwają zwykle od marca do początku maja – przypominają Lasy Państwowe, dodając, że płazy pełnią istotną rolę w ekosystemie – m.in. regulują liczebność owadów i są wskaźnikiem stanu środowiska.