"Lód jak na Arktyce" na Bałtyku. Niemcy dopytują. "Kiedy to stopnieje"
Mimo że temperatury od dłuższego czasu osiągają wartości dwucyfrowe, w wielu regionach Niemiec wciąż można zobaczyć krajobrazy przypominające środek zimy. Na licznych jeziorach nadal zalega pokrywa lodowa, a sytuacja nad Morzem Bałtyckim zaskakuje nawet specjalistów. Jak informuje niemiecki BILD, miejscami lód spiętrza się tam na wysokość kilku metrów.
Szczególnie spektakularne widoki można obserwować na wyspie Rugia. Zamarznięte wybrzeża i masywne bryły lodu sprawiają, że krajobraz bardziej przypomina rejony koła podbiegunowego niż wiosnę w Niemczech. Dlaczego lód topnieje tak wolno? Naukowcy wyjaśniają, że to efekt procesów fizycznych, które skutecznie spowalniają odwilż.
Rzeczywiście lód morski topnieje znacznie wolniej, niż się często zakłada. Ze względu na jasną powierzchnię tylko część promieniowania słonecznego jest wykorzystywana do ogrzewania, podczas gdy większa część odbija się do atmosfery - wyjaśnił w rozmowie z BILD dr Marcel Nicolaus, fizyk lodu morskiego z Alfred Wegener Institute Helmholtz Centre for Polar and Marine Research.
Mało znane miejsce. Wyjątkowe widoki, a wstęp za jedynie 23 zł
Zjawisko to określane jest jako efekt albedo. Jasne powierzchnie odbijają promienie słoneczne, przez co pochłaniają znacznie mniej energii cieplnej. Podobnie sytuację opisuje meteorolog Dominik Jung, cytowany przez niemiecki BILD.
Lód jest bardzo jasny i odbija dużą część promieni słonecznych. W rezultacie pochłania się mniej ciepła niż na przykład na ciemnej ziemi lub asfalcie. Słońce pomaga topnieć mniej, niż mogłoby się wydawać.
Specjaliści podkreślają również, że sam proces topnienia wymaga ogromnych ilości energii. Lód musi nie tylko osiągnąć temperaturę topnienia, ale także fizycznie zmienić stan skupienia. Dodatkowo energia potrzebna jest do ogrzania bardzo zimnej wody, w której unoszą się bryły lodu.
"Pomniki zimy" na Bałtyku
Klimatolog dr Karsten Brandt w rozmowie z BILD określił lodowe formacje na Bałtyku jako "pomniki zimy" i dodał, że wciąż nie ma wystarczająco dużo energii, by je stopić.
Według ekspertów szczególnie trudne do roztopienia są potężne spiętrzenia lodu powstałe wskutek napierania mas wodnych i wiatru. Metrowe bryły potrzebują znacznie więcej czasu, by całkowicie zniknąć.
Mroźne noce spowalniają odwilż
Choć w ciągu dnia temperatury są dodatnie, nocami w wielu regionach nadal występują przymrozki.
Meteorolog Jung wyjaśnia: "W nocy powierzchnia ponownie lekko zamarza, przez co lód prawie nie traci masy. W rezultacie topnienie trwa znacznie dłużej".
Synoptycy przewidują, że proces zanikania pokrywy lodowej może potrwać jeszcze kilka tygodni. Jak szacuje dr Brandt, cytowany przez BILD, całkowite roztopienie może zająć kolejne dwa–trzy tygodnie, zwłaszcza że nadchodzą jeszcze chłodne noce.
Zamarznięte jeziora i zagrożenie dla ryb
Problem dotyczy nie tylko Bałtyku. Wiele jezior słodkowodnych w Niemczech pozostaje całkowicie skute lodem.
Pod lodową pokrywą dochodzi do niebezpiecznych zjawisk. Ograniczony dostęp tlenu sprawia, że część ryb nie przeżywa zimy. Dodatkowo woda pod lodem ma zwykle temperaturę zaledwie nieco powyżej zera, co oznacza, że od spodu niemal nie dociera ciepło mogące przyspieszyć topnienie.