Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią

Młody łoś Emil po zimowej przerwie ponownie pojawił się w czesko‑bawarskim pograniczu. W weekend zwierzę widziano w Železnej Rudzie, tuż przy granicy z Bayerisch Eisenstein, co wywołało duże zainteresowanie mieszkańców i internautów.

Łoś Emil widziany przy granicy z Bawarią.Łoś Emil widziany przy granicy z Bawarią.
Źródło zdjęć: © YouTube
Karol Osiński

W czeskiej Železnej Rudzie (Markt Eisenstein) znów zrobiło się głośno o łosiu, który w ostatnim roku zasłynął długą wędrówką przez Europę. Lokalny dziennik "Denik" podał, że w weekend w miasteczku widziano osobnika przypuszczalnie identyfikowanego jako młody byk Emil. To jego jesienią relacjonowano w mediach, gdy przemierzał kolejne, także gęsto zaludnione tereny.

Łoś Emil na granicy z Bawarią. Zachwyty, ale i obawy

Burmistrz Železnej Rudy Filip Smola przyznał, że pojawienie się łosia w centrum było dla niego zaskoczeniem i wydarzeniem, które zapamięta na długo. Jednocześnie mówił, że przez moment martwił się o bezpieczeństwo zwierzęcia, bo poruszało się wzdłuż linii kolejowej. Miasto graniczy bezpośrednio z Bayerisch Eisenstein w powiecie Regen po stronie bawarskiej, więc obserwacje szybko przebiły się także do sąsiedniej społeczności.

Kilka dni wcześniej inicjatywa obywatelska "WeLoveSumava" opublikowała na Facebooku nagranie łosia wędrującego skrajem lasu. W komentarzach część użytkowników pisała, że zwierzę wygląda, jakby "chciało podróżować i odkrywać kraj", inni apelowali, by nie ujawniać dokładnej lokalizacji Emila, aby uniknąć niepotrzebnej presji ciekawskich.

Skąd wziął się łoś Emil?

Jesienią młodego byka odłowiono w Austrii w pobliżu autostrady, by następnie przesiedlić go na obrzeża Szumawy, w rejon granicy z Czechami. Do tego czasu jego trasa przez Europę generowała nagłówki i wzmożone zainteresowanie w mediach społecznościowych. Według relacji w materiałach prasowych początek tej wędrówki mógł mieć miejsce w Polsce.

Przez ok. 400 lat łosie uchodziły w Czechach za wymarłe. Dziś w południowych Czechach funkcjonują dwie niewielkie populacje. Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt podkreślają, że to gatunek płochliwy i proszą, by nie podchodzić zbyt blisko i nie nękać osobników spotkanych na szlaku. Łoś pozostaje największym żyjącym przedstawicielem rodziny jeleniowatych, a przypadek Emila przypomina, jak łatwo ruch zwierząt krzyżuje się z infrastrukturą człowieka.

Wybrane dla Ciebie
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek
Zrób domowy majonez z tego przepisu. Już więcej nie kupisz w sklepie
Zrób domowy majonez z tego przepisu. Już więcej nie kupisz w sklepie
Pił na peronie w Warszawie. Odkryli, kim jest 30-latek
Pił na peronie w Warszawie. Odkryli, kim jest 30-latek
Wójt uniknął skazania za jazdę po alkoholu. Decyzja dzieli mieszkańców
Wójt uniknął skazania za jazdę po alkoholu. Decyzja dzieli mieszkańców
Parasolka i ciepłe kurtki na Krupówkach. Ujęcie z Zakopanego
Parasolka i ciepłe kurtki na Krupówkach. Ujęcie z Zakopanego
Zrobili zdjęcia dronów w Dubaju. Koszmarne warunki w więzieniach
Zrobili zdjęcia dronów w Dubaju. Koszmarne warunki w więzieniach