"Ludzie są nienormalni". Weszli do mieszkania. Kobieta się wściekła

Mieszkaniec Piaseczna wezwał służby, bo podejrzewał, że w jednym z mieszkań w jego bloku doszło do pożaru. Zobacz przebieg interwencji we fragmencie serialu "Strażacy z sąsiedztwa".

Gdy mężczyzna pukał do drzwi, by zweryfikować swoje obawy, nikt nie otwierał. Z oporem spotkali się też strażacy.

Proszę otworzyć drzwi, bo wyważamy - ostrzegli.

Po chwili zaczęli procedurę wyważania. Ostatecznie jednak mężczyzna wpuścił ich do środka.

Dało się otworzyć, to dlaczego pan nie otwiera od razu? - dociekali strażacy. - Co się stało u pana? - pytali.

Po chwili usłyszeli, że "nic się nie dzieje". Padła też informacja, że "kotlety się przypaliły".

Tu coś czuć - analizowali po chwili przedstawiciele służb.

Napięta atmosfera

Kobieta mieszkająca w tym lokalu w pewnym momencie, odnosząc się do informacji o zgłoszeniu ws. możliwego pożaru, wypaliła: "ludzie są nienormalni". Mieszkanka była bardzo zdenerwowana.

Generalnie atmosfera w mieszkaniu była napięta. Okazało się jednak, że zgłoszenie było fałszywym alarmem.

Więcej odcinków "Strażaków z sąsiedztwa" zobaczysz w Telewizji WP.

Źródło artykułu: Telewizja WP

Więcej wideo
Ogromne koszty sądowe. Ukradli auto żony premiera. Jest nagranie z sąduOgromne koszty sądowe. Ukradli auto żony premiera. Jest nagranie z sądu
Walczył o demokrację w Hongkongu. Usłyszał wyrok 10 lat więzieniaWalczył o demokrację w Hongkongu. Usłyszał wyrok 10 lat więzienia
Tak działał nielegalny biznes na Mazowszu. Służby pokazały nagranieTak działał nielegalny biznes na Mazowszu. Służby pokazały nagranie
Świąteczna niespodzianka w centrum Sztokholmu. Polska kusi piernikamiŚwiąteczna niespodzianka w centrum Sztokholmu. Polska kusi piernikami
Zaginęła podczas wojny. Po latach "Dama z wachlarzem" wróciła do PolskiZaginęła podczas wojny. Po latach "Dama z wachlarzem" wróciła do Polski
Ważna deklaracja z Pekinu. Chiny zwracają się do USAWażna deklaracja z Pekinu. Chiny zwracają się do USA
Wybrane dla Ciebie