Janet ze Stanów Zjednoczonych odważnie dzieli się historią swojej rodziny, w której przyszło jej dorastać z aż 44 rodzeństwa. W mediach społecznościowych — gdzie używa pseudonimu manifestmoremagic — odpowiada na liczne pytania internautów zadziwionych skalą jej rodziny.
Życie w poligamicznej rodzinie
Zgodnie z relacją Janet, zarówno ona, jak i wszystkie 44 dzieci, mają tego samego ojca, choć pochodzą od różnych matek. Jej ojciec praktykował poligamię jako element religii, w której dorastała rodzina. Janet podkreśla, że choć dzieli rodzeństwo na biologiczne oraz przyrodnie, wszyscy są dla niej równie bliscy i traktuje matki rodzeństwa jak własne.
Najczęściej zadawanym pytaniem, gdy opowiada o rodzinie jest to, czy pamięta imiona każdego z rodzeństwa. Janet twierdzi, że nie ma z tym żadnego problemu. Zapewnia, że znajomość imion przychodzi jej naturalnie, podobnie jak osobom z mniejszych rodzin.
Czemu uważamy Boga za mężczyznę? Prof.: To jest spadek patriarchalizmu
Co więcej, mieszkała w jednym domu wraz z całą rodziną, co pozwoliło jej dobrze poznać wszystkich braci i siostry nie tylko z imienia, lecz również od strony dat urodzenia. Choć przyznaje, że w przypadku dwojga lub trojga rodzeństwa musi dłużej się zastanowić nad dokładną datą, zawsze pamięta przynajmniej miesiąc ich przyjścia na świat.
Rozumiem, dlaczego ludzie o to pytają, ale dla mnie to było oczywiste – oczywiście, że znam ich imiona - odpowiedziała Amerykanka.
Religijny sposób życia i osobiste wybory Janet
W kolejnych filmach Janet wyjaśnia także, jak funkcjonuje rodzina należąca do grupy religijnej, która wymaga od członków absolutnego zaangażowania i ścisłego przestrzegania zasad. Rolą kobiet w jej środowisku była nie tylko opieka nad domem, wychowywanie dzieci, lecz również podporządkowanie się wybranym przez społeczność zasadom.
Podkreśla, że dorastając uważała tę drogę za jedyną możliwą do wyboru. Jednak po jakimś czasie zrodziła się w niej refleksja, że może istnieć inna, własna ścieżka do szczęścia. W wieku 20 lat na długo przed zawarciem małżeństwa, co stanowiło w tamtej wspólnocie rzadkość zdecydowała się opuścić dom rodzinny. Wspomina, że choć znaczna część jej rodziny pozostała w tej religii, ona sama postanowiła szukać własnej formy spełnienia.
Odejście od tradycji i nowe życie na własnych zasadach
Decyzja o opuszczeniu domu i religijnej wspólnoty znacząco wpłynęła na dorosłość Janet. Przyznaje, że wybór nowej drogi życiowej przyniósł poczucie wolności i spokoju, pozwalając jej kształtować własne wybory niezależnie od oczekiwań rodziny czy presji otoczenia. Janet szanuje decyzje bliskich, którzy pozostali w religijnej wspólnocie, ale podkreśla, że najważniejsze jest dla niej osobiste szczęście i życie według własnych zasad.