Małżeństwo traci w Polsce na popularności? Liczby mówią jasno
Liczba małżeństw cywilnych w Polsce spadła o blisko 30 proc., a ślubów kościelnych niemal o połowę. Polacy coraz rzadziej mówią sobie "tak", a jeśli już — robią to średnio trzy lata później niż kiedyś.
Najważniejsze informacje
- W 2025 r. w Polsce było 37,3 mln mieszkańców; zawarto ok. 133 tys. małżeństw.
- Śluby kościelne stanowiły w 2024 r. niespełna 44 proc. wszystkich związków.
- Wzrasta wiek nowożeńców oraz odsetek wspólnej opieki po rozwodach.
Zmiany demograficzne i społeczne wyraźnie odbijają się na liczbie małżeństw. Jak podaje PAP na podstawie wstępnych danych GUS, pod koniec 2025 r. populacja Polski wyniosła 37,3 mln, czyli o ok. 157 tys. mniej niż rok wcześniej. W 2025 r. zawarto ok. 133 tys. związków, ponad 2 tys. mniej rok do roku. Współczynnik małżeństw utrzymał się na poziomie ok. 3,6, co sugeruje, że spadek wynika przede wszystkim z mniejszej liczby mieszkańców.
Z analizy wieloletniej GUS wynika, że w ciągu dekady liczba ślubów cywilnych spadła o ok. 30 proc., a kościelnych blisko o 50 proc. W 2014 r. zawarto 188,4 tys. małżeństw, w tym 118,2 tys. wyznaniowych (117,2 tys. katolickich). W 2024 r. były to 135,4 tys. związków, z czego ponad 59,7 tys. wyznaniowych, czyli niespełna 44 proc. ogółu. W Kościele katolickim udzielono wtedy 58,9 tys. sakramentów małżeństwa.
Anna Popek szczerze, ale z dystansem. O nieważności ślubu i ciszy wokół życia prywatnego
Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego raportuje co roku nieco wyższe wartości, ale także pokazuje spadki. Według ISKK: 132 tys. ślubów kościelnych w 2014 r., ponad 125 tys. w 2019 r., 91,4 tys. w 2020 r. i 68,2 tys. w 2024 r. Różnice względem GUS wynikają z ujęcia par, które najpierw biorą ślub cywilny, a po latach decydują się na sakrament. Kościół ich nie rejestruje ponownie w urzędach, więc GUS pokazuje mniejszą liczbę. Z tych danych wynika, że co roku ok. 10 tys. par po ślubie cywilnym wybiera także ślub kościelny.
Gdzie najwięcej ślubów kościelnych?
Rocznik ISKK "Annuarium Statisticum Ecclesia in Polonia" wskazuje, że w 2024 r. najwięcej małżeństw kościelnych zawarto w archidiecezji krakowskiej (4 297), diecezji tarnowskiej (3 917) i archidiecezji katowickiej (3 886). Najmniej było w diecezjach: drohiczyńskiej (634), bydgoskiej (660) i elbląskiej (682). W samej Warszawie i okolicach skala była wyraźna: 2 553 śluby w archidiecezji warszawskiej oraz 1 854 w diecezji warszawsko-praskiej, więcej niż np. w archidiecezjach gdańskiej (1 484) czy poznańskiej (1 309).
Starsi nowożeńcy i obraz rozwodów
Wiek nowożeńców rośnie: w 2014 r. mężczyźni mieli średnio ok. 29 lat, kobiety 27 lat; w 2024 r. odpowiednio 32 i 30 lat. Jednocześnie w 2024 r. orzeczono 57,4 tys. rozwodów, a wstępnie w 2025 r. ok. 61 tys. Najwięcej w liczbach bezwzględnych w woj. mazowieckim (8 565), najmniej w świętokrzyskim (868). Częstość rozwodów w miastach jest blisko trzykrotnie wyższa niż na wsi, a najwięcej rozstań przypada na staż 5–9 oraz 10–14 lat.
Opieka nad dziećmi po rozwodzie i kontekst kościelny
W 2024 r. sądy w ok. 77 proc. spraw orzekały wspólne wychowywanie dzieci (w 2000 r. było to 29 proc.). Opieka wyłącznie matki dotyczyła 19 proc., a ojca ok. 2 proc. W ponad połowie rozwiedzionych rodzin wychowywano ok. 51 tys. nieletnich dzieci.
W Kościele katolickim nie ma rozwodów. Sądy kościelne badają natomiast ważność zawarcia małżeństwa. Kodeks prawa kanonicznego wskazuje przesłanki stwierdzenia nieważności w trzech grupach: przeszkody zrywające, wady zgody i wady formy kanonicznej. Bierzmowanie nie jest wymagane do zawarcia małżeństwa w Kościele.
Źródło: PAP