"Mamy na uwadze zagrożenia". Policja już się szykuje. Chodzi o Ukrainę
Komenda Główna Policji zapowiada wzmocnienie działań przeciw przemytnikom broni. Ekspert ostrzega, że skala zjawiska zależy głównie od zabezpieczeń po stronie Ukrainy.
Najważniejsze informacje
- Policja nie widzi obecnie wzrostu przemytu broni, ale przygotowuje się na ryzyka po zakończeniu wojny w Ukrainie.
- Trwa praca operacyjna i monitoring sieci; zapowiedziano utworzenie Narodowego Biura Śledczego Policji.
- Ekspert Piotr Niemczyk wskazuje, że skuteczność zależy od kontroli składów i ruchu granicznego po stronie ukraińskiej i polskiej.
W ostatnich tygodniach kierownictwo polskiej policji sygnalizuje przygotowania do wyzwań bezpieczeństwa po zakończeniu działań wojennych za wschodnią granicą. Z perspektywy służb jednym z kluczowych zagrożeń może być przemyt broni do Polski. Jak przypomina "Fakt", Komenda Główna Policji podkreśla, że funkcjonariusze już dziś prowadzą działania operacyjne i analizują aktywność w sieci, gdzie coraz częściej przenosi się przestępczość.
Policja: monitoring zagrożeń i nowa struktura
Na antenie RMF FM komendant główny policji, gen. insp. Marek Boroń, zwrócił uwagę na konieczność systemowego przygotowania do okresu powojennego. W odpowiedzi przesłanej do "Faktu" KGP wskazała, że "Policja stale monitoruje zagrożenia, w tym te związane z przemytem broni. Dotychczas nie odnotowaliśmy wzrostu tego rodzaju przestępczości, ale mamy na uwadze zagrożenia, jakie mogą się pojawić wraz z zakończeniem konfliktu zbrojnego na Ukrainie". Jednocześnie przypomniano, że zwalczaniem przemytu zajmuje się straż graniczna, a policja koncentruje się na pracy operacyjnej i monitoringu sieci.
KGP poinformowała też o planach powołania Narodowego Biura Śledczego Policji. Według zapowiedzi ma ono koncentrować się m.in. na przestępczości związanej z nielegalnym obrotem bronią w cyberprzestrzeni. W tym kontekście zapowiedziano połączenie Centralnego Biura Śledczego Policji i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w jedną strukturę, która ma szybciej reagować na zmieniające się metody działania grup przestępczych.
Ekspert: klucz po stronie Ukrainy i kontrola granic
Piotr Niemczyk, współtwórca UOP i były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu UOP, w rozmowie z "Faktem" ocenia, że o skali problemu zadecyduje stan zabezpieczeń składów i kontrola personelu po stronie ukraińskiej.
"To oni mogą kontrolować źródła tej broni. Jeżeli składy będą zabezpieczone zarówno od strony technicznej, jak i operacyjnej, trudniej będzie ją wywieźć. Jeśli będą kontrolowani żołnierze, którzy noszą na co dzień broń, trudniej będzie im ją sprzedać na czarnym rynku bądź przewieźć do Polski" - mówił w rozmowie z "Faktem". Ekspert dodaje, że potrzebny będzie również nadzór operacyjny nad osobami podejrzewanymi o udział w procederze, obejmujący zarówno sprzedawców, jak i potencjalnych nabywców.
Zwraca uwagę, że przemyt może omijać bezpośrednią granicę Polski z Ukrainą, wykorzystując dłuższe, lecz bezpieczniejsze dla przemytników szlaki przez Białoruś, Litwę, Słowację czy Czechy. Niemczyk przypomina, że Europa ma doświadczenia po konflikcie w byłej Jugosławii, gdzie do obiegu trafiło wiele sztuk broni poza legalnym systemem.
Współpraca służb i walka w sieci
Gen. insp. Boroń zapewnia, że Polska współpracuje z Ukrainą przy wymianie informacji o zagrożeniach i ich neutralizacji. KGP akcentuje, że przestępczość w dużej mierze przenosi się do internetu, dlatego połączenie kompetencji śledczych i cybernetycznych ma dać narzędzia do walki z handlem bronią, narkotykami czy działaniami dywersyjnymi. Niemczyk zauważa, że choć koordynacja jest potrzebna, cyberprzestępczość obejmuje także obszary niewpisujące się w schematy tradycyjnych organizacji przestępczych, co wymaga elastycznego podejścia państwowych służb.