Manuskrypt z dziełami św. Augustyna wraca do Polski. Skradziono go w latach 80.
Pod koniec lat 80. XX w. z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu skradziony został XV-wieczny manuskrypt z dziełami św. Augustyna. Teraz, po wielu latach, wraca on do kraju. Rękopis odebrała w czwartek w Ambasadzie RP w Paryżu od przedstawicieli paryskiej galerii Les Enluminures szefowa MKiDN Marta Cienkowska.
Skradziony pod koniec lat 80. XX w. z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu XV-wieczny manuskrypt z dziełami św. Augustyna po wielu latach wraca do macierzystych zbiorów - podaje PAP.
Rękopis odebrała w czwartek w Ambasadzie RP w Paryżu od przedstawicieli paryskiej galerii Les Enluminures szefowa MKiDN Marta Cienkowska. W wydarzeniu uczestniczyli również udział przedstawiciele Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu.
Prezentujemy niezwykle cenny zabytkowy obiekt, który wraca do Polski. XV-wieczny manuskrypt z dziełami św. Augustyna został skradziony z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu pod koniec lat 80. XX wieku. Dzięki zaangażowaniu wielu osób i zrozumieniu wagi tej sprawy, możemy dziś cieszyć się z jego powrotu – powiedziała ministra Cienkowska podczas uroczystości przekazania odzyskanego zabytku.
Ministra dodała, że ta wyjątkowa uroczystość "podkreśla znaczenie międzynarodowej współpracy w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego i zwalczania nielegalnego handlu dziełami sztuki i rękopisami".
Na tropie skradzionego manuskryptu
Manuskrypt pochodzi z lat 1471-1475 i pierwotnie znajdował się w kościele św. Piotra i Pawła w Legnicy. Po II wojnie światowej trafił do Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu.
Jednym ze spisanych w rękopisie dzieł są "Wyznania" św. Augustyna, które przedstawiają żywot samego świętego i jego doświadczenia duchowe.
Manuskrypt został nabyty przez galerię Les Enluminures na aukcji w 2024 r., jednak w tym czasie jego pełna historia nie była jeszcze znana. Ustalenie pochodzenia rękopisu było trudnym zadaniem, m.in. ze względu na fakt, że w czasie kradzieży została wycięta tylko część manuskryptu – dwa z siedmiu jego dzieł pozostawiono na miejscu, a ślady kradzieży zostały dokładnie zatarte.
Na trop dzieła na początku 2025 r. natrafił ekspert Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu p. Antoine Haaker. Polskie Ministerstwo Kultury zwróciło się wówczas do paryskiej galerii Les Enluminures, a szczegółowe badania ostatecznie pozwoliły potwierdzić, że odnaleziony rękopis został skradziony z wrocławskich zbiorów bibliotecznych.
Źródło: PAP