Masz w domu te bańki? Istnieje potencjalne ryzyko
Świąteczne bombki obsypane brokatem od lat kojarzą się z magią, ciepłem i dziecięcą radością. Migoczą w świetle lampek, przyciągają wzrok i tworzą atmosferę magii. Potencjalnie mogą jednak stanowić zagrożenie - wszystko przez obecny na nich mikroplastik.
Brokatowe bombki cieszą się sporym zainteresowaniem. Wielu z nas chętnie wiesza je na choince, ciesząc się ich wyjątkowym blaskiem, Okazuje się, że mogą być tyleż samo piękne, co i potencjalnie niebezpieczne dla naszego zdrowia. Na instagramowym profilu Chemia Zdrowia pojawił się wpis, ostrzegający, że brokat, który zdobi bombki i inne ozdoby choinkowe, to w rzeczywistości mikroplastik, czyli "drobinki plastiku o rozmiarze 0,1–5 mm".
Po zniszczeniu bombek trafiają do środowiska, a stamtąd mogą przenikać do naszego organizmu. Brokat zostaje na naszych dłoniach, jeśli dobrze nie umyjemy rąk, a stamtąd może przedostać się do naszego organizmu - ostrzega ekspertka w poście zamieszczonym na Instagramie.
Naukowcy coraz częściej znajdują ślady mikroplastiku tam, gdzie jeszcze niedawno wydawało się to niemożliwe. Badania wykazały jego obecność m.in. we krwi, mózgu, łożysku oraz w narządach wewnętrznych – takich jak wątroba, nerki czy płuca. Jak podkreśla ekspertka, mikroplastik może wpływać "na metabolizm i funkcjonowanie niektórych narządów, a także "oddziaływać na tkanki nerwowe i rozrodcze".
Bez paniki, ale z ostrożnością
Jednocześnie we wpisie czytamy, że choć brzmi to niepokojąco, warto zachować proporcje i zdrowy rozsądek. Obecnie "nie ma jeszcze pewnych dowodów, że typowe świąteczne ozdoby powodują choroby u ludzi, ale wiedza o potencjalnych mechanizmach działania cząstek mikroplastiku uzasadnia ostrożność".
To właśnie ta wiedza sprawia, że coraz częściej mówi się o ostrożności zamiast paniki. Nie chodzi o to, by rezygnować ze świąt czy zamykać bombki w szczelnych pojemnikach, ale by podejmować bardziej świadome wybory. Alternatywą dla brokatowych baniek mogą być ozdoby papierowe, drewniane, metaliczne lub szklane – równie piękne, a pozbawione brokatowego pyłu. Szczególną uwagę warto zwrócić na dzieci, które częściej dotykają ozdób i rzadziej pamiętają o dokładnym myciu rąk.
Badania nad mikroplatikiem
Powszechne stosowanie mikroplastiku i nieodpowiednia gospodarka odpadami doprowadziły do gromadzenia się drobnych cząsteczek plastiku w środowisku. Liczne badania wykazały, że ludzie są narażeni na mikroplastik przez inhalację, spożycie i kontakt ze skórą, co może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Alarmujące są również badania, na które powołuje się Polska Agencja Prasowa. Naukowcy z University of Exeter i Plymouth Marine Laboratory na mikroplastiku wykryli ponad 100 unikalnych sekwencji genów oporności, wyraźnie więcej niż na naturalnym drewnie i obojętnym szkle.
Nasze badania pokazują, że mikroplastiki mogą działać jako nośniki szkodliwych patogenów i bakterii opornych na środki przeciwdrobnoustrojowe, zwiększając ich przeżywalność i zdolność rozprzestrzeniania się. Ta interakcja stanowi rosnące zagrożenie dla środowiska oraz zdrowia publicznego i wymaga pilnej uwagi - prof. Pennie Lindeque, współautorka publikacji w piśmie "Environment International".