Matka Bartosza G. udzieliła wywiadu. "On tego nie pamięta"

Katarzyna G., matka Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, udzieliła wywiadu greckiej telewizji, ujawniając nowe, zaskakujące informacje. Wspomniała m.in. o "nienaturalnym zachowaniu" nastolatków na krótko przed śmiercią Mai. "W Grecji czujemy się bezpieczniej" - podkreśliła kobieta.

Matka Bartosza G. udzieliła wywiadu greckim mediomMatka Bartosza G. udzieliła wywiadu greckim mediom
Źródło zdjęć: © Facebook
Aneta Polak

Katarzyna G., matka Bartosza G., przez pewien czas szokowała swoimi wpisami w mediach społecznościowych. Starała się usprawiedliwiać syna i kierowała oskarżenia pod adresem Mai.

Teraz - jak informuje "Fakt" - kobieta udzieliła wywiadu greckiej telewizji Mega TV. Padły dość zaskakujące słowa. Kobieta twierdzi m.in., że jej syn nie pamięta spotkania z Mają.

Bartek od samego początku po zaginięciu Mai był spokojny i opanowany. On nie pamięta, żeby się danego dnia z nią spotkał. On tego nie pamięta, a ja z nagrań z monitoringu, które moja rodzina udostępniła, wiem, że spotkali się tego dnia — wyznała Katarzyna G. w rozmowie z grecką telewizją.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Koalicja iskrzy. "Każdy ma prawo, żeby w nocy walczyć na Twitterze"

Kobieta ujawniła też, jak zachowywali się nastolatkowie tuż przed tragicznym zdarzeniem.

Oboje zachowywali się nienaturalnie, a Maja na czworakach chodziła po korytarzu zakładu — twierdzi Katarzyna G.

"Bartka traktują jak człowieka, a nie mordercę"

I tym razem kobieta wypowiedziała się na temat Mai. W rozmowie z grecką dziennikarką stwierdziła, że nastolatka często uciekała z domu, miała też zachowywać się w natarczywy sposób. "Po nękaniach telefonicznych zaczęła nas nachodzić w domu, dlatego założyłam monitoring, by pozbyć się natrętnej nastolatki" — powiedziała Katarzyna G.

Przypomnijmy - Bartosz G. został zatrzymany w Grecji i tam też chciał być sądzony. Jak informowaliśmy kilka dni temu, 17-latek targnął się na swoje życie, gdy zapadła decyzja o jego ekstradycji do Polski. Wczoraj greckie media przekazały, że nastolatek opuścił oddział intensywnej terapii, ale pozostaje w szpitalu w Salonikach, pod nadzorem policji.

Według Polskiego Radia RDC, obrona podejrzanego odwołała się od postanowienia sądu o wydaniu go Polsce.

W Grecji czujemy się bezpieczniej. Spotkaliśmy dużo życzliwych osób. Bartka traktują jak człowieka, a nie mordercę, zwyrodnialca — powiedziała Katarzyna G. greckiej telewizji.

Źródło: Fakt.pl, Polskie Radio RDC, o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie