Miał cztery kobiety naraz. Wpędził je w milionowe długi
Tomasz K. spod Wrocławia przez lata oszukiwał kobiety. Teraz został skazany na 7 lat pozbawienia wolności oraz wysoką grzywnę. Mężczyzna finansowo wykorzystał siedem osób, powodując straty przekraczające 10 mln zł. O sprawie informuje "Gazeta Wrocławska".
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze wydał w drugiej połowie stycznia 2026 roku wyrok wobec Tomasza K., oszusta matrymonialnego spod Wrocławia. Jak informuje "Gazeta Wrocławska", mężczyzna został skazany na 7 lat więzienia, grzywnę w wysokości 105 tys. zł oraz obowiązek naprawienia szkód wobec wszystkich pokrzywdzonych. Sprawa dotyczyła wykorzystania finansowego siedmiu osób, a łączna wartość wyrządzonych szkód przekracza 10 mln zł.
Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze przypomniała w rozmowie z "Gazetą Wrocławską", że już w październiku 2019 roku śledczy przedstawili 47-latkowi 12 zarzutów dotyczących działań z lat 2006–2016. W tym okresie Tomasz K. równocześnie utrzymywał związki z czterema kobietami, które nie wiedziały o swoim istnieniu nawzajem. Ponadto z każdą z nich miał dzieci.
Jak ustaliła prokuratura, każdej z nich mężczyzna okazywał drogie prezenty, obiecywał małżeństwo oraz zachęcał do zadłużania się na jego rzecz. Kobiety podpisywały umowy kredytowe i pożyczkowe, czasem pozwalały mu również zarządzać swoim majątkiem.
Jedna z kobiet, na skutek takiego działania sprawcy, straciła dom, w którym zamieszkiwała wraz z jego dzieckiem. Podpisała zgodę na obciążenie hipoteką należącej do niej nieruchomości (jako zabezpieczenie zaciągniętej przez oskarżonego pożyczki w kwocie 2 600 000 zł) - wyjaśnia rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".
Straty czterech kobiet wyniosły około 9 mln zł, ale to nie zakończyło działań podwrocławskiego amanta. W tym samym czasie Tomasz K. oszukał dodatkowo trzy inne osoby, zaciągając u nich pożyczki na kwotę ponad 1 mln zł. Jak informuje gazetawroclawska.pl, mężczyzna nie przyznaje się do winy, a wyrok nie jest jeszcze prawomocny.