Tobiasz chciał wysiąść z auta. Doszło do tragedii. Tak zginął 17-latek
17-letni Tobiasz zginął w wypadku drogowym w miejscowości Nadróż. Został potrącony przez BMW. Tragedia rozegrała się 1 maja w nocy. Jak ustaliło o2.pl, chłopak poprosił kierującą, by się zatrzymała. - Po tym, jak wyszedł z auta, doszło do wypadku - mówi o2.pl Małgorzata Kręcicka, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Włocławku.
Zdarzenie miało miejsce w piątek (1 maja) około godziny 3.00 w nocy na drodze wojewódzkiej nr 557 w miejscowości Nadróż (woj. kujawsko-pomorskie). Jak ustalili na miejscu policjanci, kierujący samochodem BMW, jadąc drogą wojewódzką nr 557 w kierunku Lipna, potrącił pieszego, który po wyjściu z samochodu stojącego na poboczu próbował przebiec na drugą stronę jezdni. Niestety w wyniku tego zdarzenia pieszy zginął na miejscu. Policja poinformowała, że ofiarą był 17-latek z Lipna.
- Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W najbliższym czasie odbędzie się sekcja zwłok. Kierujący samochodem marki BMW był trzeźwy. Nie oddalił się z miejsca wypadku. Nie został zatrzymany, nie usłyszał także zarzutów. Sprawa jest w toku - mówi w rozmowie z o2.pl Małgorzata Kręcicka, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Włocławku.
Jak wynika z naszych ustaleń, 17-letni Tobiasz, były zawodnik lokalnego klubu MKS Mień Lipno, podróżował samochodem z czterema lub pięcioma osobami. Wracali z imprezy.
- Pokrzywdzony podróżował z kilkoma osobami jednym pojazdem. Z ustaleń prokuratury wynika, że w pewnym momencie poprosił kierującą samochodem koleżankę o zatrzymanie się ze względu na niedyspozycję. Po tym, jak wyszedł z auta, doszło do wypadku - mówi prok. Kręcicka.
Jak dodaje, kluczowe w tej sprawie będą wyniki sekcji, która odbędzie się w najbliższym czasie, a także zeznania świadków. Możliwe, że śledczy będą też powoływali biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Będzie to potrzebne choćby dla ustalenia prędkości, z jaką poruszało się BMW. Śledczy chcą też wyjaśnić, co działo się przed wypadkiem - gdy Tobiasz ze znajomymi wsiadali do auta.
Prokuratura podkreśla, że miejsce, w którym doszło do wypadku, to prosty odcinek drogi, ale widoczność jest ograniczona ze względu na brak oświetlenia. Mógł to być czynnik, który przyczynił się do tragedii na drodze.
Śmierć Tobiasza poruszyła lokalną społeczność. Oprócz klubu sportowego w sieci pożegnał go m.in. Lipnowski Klub Sportowy Kyokushin Karate. "Tobiasz był częścią naszej sportowej rodziny - chłopakiem niezwykle ułożonym, kulturalnym, skromnym i pełnym szacunku do innych. Na co dzień trenował boks w Lipnowskim Klubie Kyokushin Karate Boxing Team Lipno, boks, który był jego wielką pasją. Zapamiętamy go jako człowieka systematycznego, pracowitego i zawsze zaangażowanego w każdy trening. Odszedł zdecydowanie za wcześnie" - czytamy we wpisie.