"Twój Kurier Olsztyński" otrzymał zgłoszenie od czytelnika, z którego relacji wynika, że w piątek (10 lipca) po północy na przystanku przy ul. Lubelskiej w Olsztynie pewien mężczyzna z kominiarką na głowie, w szlafroku i pończochach na nogach miał obnażać się publicznie. Następnie rzekomo wsiadł do czarnego auta i odjechał.
Policjanci ruszyli do akcji
Dziennikarze skontaktowali się w tej sprawie z Komendą Miejską Policji w Olsztynie. Kom. Anna Balińska potwierdziła, że 10 lipca o godz. 0:40 na numer alarmowy trafiło zgłoszenie o mężczyźnie z zakrytą twarzą. Znajdował się nieopodal krzaków przy wiadukcie.
Kiedy zgłaszający zapytał go, o co chodzi, mężczyzna miał wsiąść do auta i odjechać - przekazała w rozmowie z "TKO" kom. Balińska.
Policjanci pojechali we wskazane miejsce, ale nie dostrzegli wspomnianego mężczyzny. Nie udało się również namierzyć auta, którym odjechał.