Portal olsztyn.com.pl podał, że Nikola jechała autem marki Audi. W pewnym momencie miała stracić panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał on z drogi i uderzył w przydrożne drzewa, a następnie w betonowe ogrodzenie. Później samochód wpadł do zbiornika wodnego.
19-latka podróżowała sama. Niestety, nie udało jej się uratować.
Tego dnia panowała gęsta mgła, widoczność była ograniczona do kilkunastu metrów. Droga jest bardzo wymagająca - pełna zakrętów, z zakrzaczonymi poboczami, często przebiegają tamtędy dzikie zwierzęta. Samochód zauważono dopiero, kiedy mgła opadła. Niestety, na pomoc było już za późno. Nikola jechała do pracy na 6.00, do zdarzenia musiało dojść wcześniej - powiedział informator "Faktu".
Tabloid podał, że 10 dni wcześniej około 500 metrów dalej doszło do podobnej tragedii. Po uderzeniu w przydrożne drzewo śmierć poniósł 48-latek.
19-latka przeżyła wypadek? "Stwierdzono obecność wody"
"Fakt" podkreśla, że Nikola była młodą i ambitną kobietą. W tym roku zdała maturę i dostała się na studia. Działała w chórze kościelnym i miała swój zespół muzyczny. W trakcie wakacji dorabiała na stacji benzynowej.
Dziennik ustalił ponadto, że najprawdopodobniej 19-latka przeżyła sam wypadek. "W jej płucach stwierdzono obecność wody, co może świadczyć o utonięciu" - przekazano.