Minęło pół roku od zaginięcia Krzysztofa. Słowa matki wyciskają łzy

Minęło pół roku od kiedy 16-letni Krzysztof Dymiński wyszedł z domu i słuch po nim zaginął. Rodzice nastolatka wciąż nie tracą nadziei na odnalezienie syna. Matka chłopca w mediach społecznościowych opublikowała poruszające słowa, które wyciskają łzy.

KKrzysztof Dymiński zaginął 27 maja br.
Źródło zdjęć: © Facebook

27 maja br. około godziny 3.50 nad ranem Krzysztof Dymiński opuścił dom nic nikomu nie mówiąc. Ani rodzicom, ani bratu nie zostawił nam żadnej wiadomości. Od tamtej pory nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną ani przyjaciółmi, a jego telefon pozostaje nieaktywny.

Ustalono, że nastolatek dojechał do Warszawy. Ostatni raz widziany był na moście Gdańskim przed 6:00 rano. Do tej pory jednak nie ustalono, gdzie może przebywać zaginiony. Rodzice nastolatka robią wszystko, by odnaleźć syna.

Nasza historia trwa a my codziennie czekamy na jej szczęśliwe zakończenie. Nie ma już w naszym życiu normalnych dni wypełnionych radością i uśmiechem. Bywają tylko krótkie chwile wśród najbliższych, ale nie tracimy nadziei, że one wrócą kiedy wróci Krzysztof - czytamy w ostatnim poście pani Agnieszki - matki nastolatka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zabójstwo blogerki Gabby Petito. Śledczy z USA ujawnili przyczynę śmierci

Tęsknię tak bardzo, że aż boli. Nie wiem, jak Cię szukać, kogo prosić o pomoc, jak dalej żyć. Coraz trudniej jest wierzyć, że nasza historia znajdzie szczęśliwe zakończenie, bo dziś mija pół roku odkąd wyszedłeś. W domu w zasadzie nic się nie zmieniło. Pracujemy, Patryk rozpoczął studia, codziennie wspieramy się wzajemnie i podtrzymujemy nadzieję, że gdzieś żyjesz, że do nas wrócisz. Czekamy na Ciebie. Kochamy Cię bardzo - 

Rysopis Krzysztofa Dymińskiego:

  • niebieskooki wysoki ciemny blondyn z bujną czupryną
  • na zębach stały metalowy aparat ortodontyczny
  • wiek: 16 lat
  • wzrost 174-176 cm
  • ostatnio ubrany był w ciemno-niebieską bluzę z logo Adidas, miał na sobie spodnie ciemno-szare oraz buty typu sneakers firmy Diesel czarne skórzane sznurowane.

Rodzice zaginionego chłopca cały czas wierzą, że nadejdzie dzień, kiedy Krzysztof wróci do domu. "Synku, pisałam to już wiele razy: liczy się tylko żebyś wrócił, wszystko poukładamy razem. Ty i Patryk jesteście dla nas całym światem" - wyznała matka nastolatka.

Jeżeli wiesz cokolwiek o losie zaginionego Krzysztofa Dymińskiego natychmiast skontaktuj się z policją pod nr telefonu: +48 722 20 32 / 112 lub z rodziną: 604 944 800.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"
Ale akcja na studniówce. Tak wyskoczyli. Nagrywał nawet prezydent miasta
Ale akcja na studniówce. Tak wyskoczyli. Nagrywał nawet prezydent miasta
Pingwiny na Grenlandii. Wpis ośmieszył Trumpa. Użyto mocnego epitetu
Pingwiny na Grenlandii. Wpis ośmieszył Trumpa. Użyto mocnego epitetu
Na tatrzańskich szlakach zrobiło się niebezpiecznie. TPN ostrzega
Na tatrzańskich szlakach zrobiło się niebezpiecznie. TPN ostrzega